Witam, ostatnio założyłem temat, z prośbą o podesłaniu zdjęć, lub schematu, do wzmacniacza PA-2300 ADS. Jednak wątpliwe jest to, że ktoś będzie posiadał do niego jakąkolwiek dokumentację, więc otwieram ten temat, aby przeprowadzić reverse engineering tego urządzenia.
Dałbym sobie radę sam, gdyby nie jedna zagwozdka, nad którą spędziłem już kilka dni. Otóż sekcja końcówek mocy, wydaje się źle zaprojektowana. Widać że ścieżki są oryginalne, jest nawet naklejka "ADS testowane". Chodzi o to, że dreny tranzystorów mocy (IRFP9240, IRFP240) są połączone ze sobą. Nie tylko ścieżką na płytce, ale też radiatorem, bo na obudowach mosfetów, nie ma podkładek (jest jedynie duża, plastikowa podkładka która oddziela taki mały radiator na którym są umieszczone tranzystory, od masy która jest na radiatorze głównym). Dodam jeszcze, że rezystory źródłowe nie są ze sobą elektrycznie połączone. Widać również, że ktoś kombinował (albo już w fabryce ktoś to zrobił) i od zacisków do połączenia wyjścia na głośniki i zasilania, podmienił prowadzenie ścieżek (myślę, że dobrze to uchwyciłem na załączonym zdjęciu). Nie mam również pojęcia, co robi tutaj przekaźnik. Obstawiam że jest on od zabezpieczenia, ale wygląda że odcina zasilanie, a nie wyjście głośników.
Pierwszym moim pomysłem, jest to, że jedna taka płytka generuje ujemną części sinusoidy (ta do której jest podłączona ujemna szyna zasilania), a druga to samo tylko że dodatnią część, bo obie płytki są identyczne. To by również wyjaśniało, dlaczego rezystory źródłowe nie są ze sobą połączone. Ale chyba to tak nie działa, bo mosfety IRFP9240 wzmacniają tylko ujemną część, a IRFP240 dodatnią (tak przynajmniej jest na schematach, dotyczących końcówki mocy na tych mosfetach).
Drugim moim pomysłem, jest to, że układ ten działa na niesymetrycznym zasilaniu, mimo symetrycznego zasilacza. Jednak ten pomysł od razu kasuje, bo na wyjściu nie ma kondensatora, który będzie przepuszczał tylko napięcie przemienne.
Niestety ten wzmacniacz kupiłem w dość słabym stanie, bo w środku było mnóstwo luźnych kabli, więc nie mam możliwości sprawdzenia gdzie szedł jaki kabel.
Załączam zdjęcia pomocnicze w zrozumieniu mojego problemu:
Za wszelką pomoc, dzięki. Pozdrawiam
Dałbym sobie radę sam, gdyby nie jedna zagwozdka, nad którą spędziłem już kilka dni. Otóż sekcja końcówek mocy, wydaje się źle zaprojektowana. Widać że ścieżki są oryginalne, jest nawet naklejka "ADS testowane". Chodzi o to, że dreny tranzystorów mocy (IRFP9240, IRFP240) są połączone ze sobą. Nie tylko ścieżką na płytce, ale też radiatorem, bo na obudowach mosfetów, nie ma podkładek (jest jedynie duża, plastikowa podkładka która oddziela taki mały radiator na którym są umieszczone tranzystory, od masy która jest na radiatorze głównym). Dodam jeszcze, że rezystory źródłowe nie są ze sobą elektrycznie połączone. Widać również, że ktoś kombinował (albo już w fabryce ktoś to zrobił) i od zacisków do połączenia wyjścia na głośniki i zasilania, podmienił prowadzenie ścieżek (myślę, że dobrze to uchwyciłem na załączonym zdjęciu). Nie mam również pojęcia, co robi tutaj przekaźnik. Obstawiam że jest on od zabezpieczenia, ale wygląda że odcina zasilanie, a nie wyjście głośników.
Pierwszym moim pomysłem, jest to, że jedna taka płytka generuje ujemną części sinusoidy (ta do której jest podłączona ujemna szyna zasilania), a druga to samo tylko że dodatnią część, bo obie płytki są identyczne. To by również wyjaśniało, dlaczego rezystory źródłowe nie są ze sobą połączone. Ale chyba to tak nie działa, bo mosfety IRFP9240 wzmacniają tylko ujemną część, a IRFP240 dodatnią (tak przynajmniej jest na schematach, dotyczących końcówki mocy na tych mosfetach).
Drugim moim pomysłem, jest to, że układ ten działa na niesymetrycznym zasilaniu, mimo symetrycznego zasilacza. Jednak ten pomysł od razu kasuje, bo na wyjściu nie ma kondensatora, który będzie przepuszczał tylko napięcie przemienne.
Niestety ten wzmacniacz kupiłem w dość słabym stanie, bo w środku było mnóstwo luźnych kabli, więc nie mam możliwości sprawdzenia gdzie szedł jaki kabel.
Załączam zdjęcia pomocnicze w zrozumieniu mojego problemu:
Za wszelką pomoc, dzięki. Pozdrawiam