Przymierzam się do zakupu pralki, ponieważ mój Electrolux kupiony 5 lat temu brudzi ubrania. A że ma niewymienialny bęben, to serwisant nawet nie chce się podjąć naprawy i mówi, żeby kupić nową.
Czytam, że najbardziej niezawodne są pralki Bosch i Siemens. Czy tam też, że w droższych modelach składowe elementy są wykonane z lepszych materiałów. I żeby unikać krajów produkcji typu Polska, Rosja czy Turcja.
Natomiast zastanawiam się, czy warto jest inwestować w powyższe pralki, ale ze skręcanym, wymienialnym bębnem, który umożliwia normalny serwis, na przykład łożysk?
Czy kupić to, co jest obecnie po prostu dostępne w 95% na rynku, czyli zgrzewany bęben, gdzie w momencie awarii będzie trzeba wymieniać cały moduł, który oczywiście jest nieopłacalny – co jest równe z kupnem nowej pralki?
W teorii miałoby to sens, bo niby Bosch czy Siemens są przecież niezawodne i praktycznie się nie psują.
Poza tym, z jednej strony czytam, że przy skręconym bębnie jest szybka, prosta i tania naprawa. Z drugiej strony czytam, że te łożysko, dla przykładu, po czterech miesiącach znów tak samo szwankuje i takie ciągłe naprawianie mija się z celem.
Kolejną kwestią jest fakt, że takich skręcanych bębnów jest na rynku obecnie bardzo mało i ciężko znaleźć normalną pralkę tego typu. A nawet jak się już znajdzie, to wygląda na to, że są to tanie pralki, bez większych udogodnień tak jak w tych droższych.
Co polecacie i dlaczego?
AI: Jaki masz budżet na zakup nowej pralki? To pomoże zawęzić wybór i ocenić, czy inwestycja w droższy model ze skręcanym bębnem ma sens w Twoim przypadku.
Między 2000 zł a 3000 zł
AI: Na jakich funkcjach, pojemności bębna czy dodatkowych udogodnieniach najbardziej Ci zależy? Czy są jakieś konkretne wymagania co do wymiarów, programów prania itp.?
Pojemność wsadu między 8 a 9 kg. Funkcje parowe
Czytam, że najbardziej niezawodne są pralki Bosch i Siemens. Czy tam też, że w droższych modelach składowe elementy są wykonane z lepszych materiałów. I żeby unikać krajów produkcji typu Polska, Rosja czy Turcja.
Natomiast zastanawiam się, czy warto jest inwestować w powyższe pralki, ale ze skręcanym, wymienialnym bębnem, który umożliwia normalny serwis, na przykład łożysk?
Czy kupić to, co jest obecnie po prostu dostępne w 95% na rynku, czyli zgrzewany bęben, gdzie w momencie awarii będzie trzeba wymieniać cały moduł, który oczywiście jest nieopłacalny – co jest równe z kupnem nowej pralki?
W teorii miałoby to sens, bo niby Bosch czy Siemens są przecież niezawodne i praktycznie się nie psują.
Poza tym, z jednej strony czytam, że przy skręconym bębnie jest szybka, prosta i tania naprawa. Z drugiej strony czytam, że te łożysko, dla przykładu, po czterech miesiącach znów tak samo szwankuje i takie ciągłe naprawianie mija się z celem.
Kolejną kwestią jest fakt, że takich skręcanych bębnów jest na rynku obecnie bardzo mało i ciężko znaleźć normalną pralkę tego typu. A nawet jak się już znajdzie, to wygląda na to, że są to tanie pralki, bez większych udogodnień tak jak w tych droższych.
Co polecacie i dlaczego?
AI: Jaki masz budżet na zakup nowej pralki? To pomoże zawęzić wybór i ocenić, czy inwestycja w droższy model ze skręcanym bębnem ma sens w Twoim przypadku.
Między 2000 zł a 3000 zł
AI: Na jakich funkcjach, pojemności bębna czy dodatkowych udogodnieniach najbardziej Ci zależy? Czy są jakieś konkretne wymagania co do wymiarów, programów prania itp.?
Pojemność wsadu między 8 a 9 kg. Funkcje parowe