Cześć, koledzy, wspomóżcie, proszę, poradą. Muszę wskrzesić chińską łódkę zanętową. Pilot mi wpadł na chwilę do jeziora i poległ. Po włączeniu łódka od razu kręci silniczkami, kręcąc joystickiem w różnych kierunkach, mogę co najwyżej spowolnić jeden z silniczków. Coś tam pogrzebałem, zmierzyłem i na jednym kierunku potencjometru napięcie przy wychyleniu jest połowę niższe. Myślałem, że to potencjometr, wytargałem go z płytki, ale napięcie do jednej nóżki jest już na wejściu niższe. Kupiłem już na Ali drugi pilot z odbiornikiem i oczekuję, ale tak go oglądam i nie wiem, czy dobry kupiłem. Niby 6 kanałów, łódka prosta, bez GPS, ale w nowym są po trzy piny, a wtyczki w starym na dwa. Podłączy się to bez dokupowania jeszcze czegoś? Dorzucam też zdjęcia zalanej płytki. Może ewentualnie tu coś podpowiecie, czy da radę to ożywić. Z góry dzięki, pozdrawiam.