Komputer dostał jakiegoś ataku padaczki. Nie ma dźwięku i nie odnajduje żadnych urządzeń dźwiękowych. Internet jest ale w ustawieniach jest napisane, że nie ma i przez to np. windows update nie działa + wszystko w ustawieniach ładuje się 5 razy dłużej niż zwykle. Stało się to jak instalowałem sterownik Nvidii chociaż nie sądze aby to była jedyna przyczyna. Zacząłem już kopiować co ważniejsze dane na nośniki i szykuję się na reistall systemu, ale może jest jakieś rozwiązanie nie wymagające spędzenia potem całego dnia na instalowanie wszystkiego.