Wiesz, ja nie jestem za korektą w sensie przez januszów handlu. Jasne, tępić. Ale tworzenie bubli prawnych nie pomaga. Popatrzmy na to:
Art. 306a. [Cofanie lub inna ingerencja we wskazania licznika przebiegu w pojeździe mechanicznym]
§ 1.
Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2.
Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1.
§ 3.
W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
A kto zmienia wskazania licznika w aucie? Przecież wskazania licznika zmieniają się same podczas jazdy. Pierwsza głupota. Drugą (prawidłowość pomiaru) każdy może wykonać sam bez śladu ingerencji i kto to sprawdzi? No i? Czyż nie lepiej byłoby:
Kto w celu zawyżenia wartości pojazdu i osiągnięcia korzyści majątkowej, i jednoczesnego wprowadzenia w błąd kupującego zaniża oryginalne wskazanie licznika/drogomierza, podlega karze finansowej lub karze pozbawienia wolności? Jednocześnie przepis ten nie mówi nic o wpisaniu takiego samego przebiegu. Więc? Chcesz to wpisuj, przecież nic nie zmienisz, tak? 😂