Dobry wieczór. Jestem nowym użytkownikiem forum, postanowiłem napisać tutaj post odnośnie mojego problemu z amerykańską motoryzacją, z którą męczę się ponad dwa lata. Być może jest tu osoba, która pomoże rozwiązać tę zagadkę. Mianowicie posiadam nietypowe auto, które już nie jest produkowane, a w dodatku wyszło na rynek wyłącznie amerykański. Jest to Chrysler 200 z 2015 roku z automatyczną skrzynią ZF 9-biegową. Wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że skrzynia potrafi wejść w tryb awaryjny z błędem P0934. Ten błąd mówi o "Niski stan obwodu czujnika ciśnienia hydraulicznego". Najgorsze jest to, że nie wiem, jak wywołać ten błąd. Auto potrafi jeździć miesiąc bez błędu, a również potrafi raz w tygodniu wywalić błąd. Po skasowaniu prostym interfejsem OBD już nie wraca i auto jedzie. Ogólnie skrzynia pracuje dobrze. A oto kroki, jakie poczyniłem dotychczas w celu diagnostyki tego błędu, głównie w autoryzowanym serwisie Chryslera, ale również prywatnie u elektryka.
1. Wymiana oleju statycznie (tak zaleca producent skrzyni).
2. Aktualizacja oprogramowania w sterowniku skrzyni.
3. Sprawdzenie wiązki.
4. Wymiana czujnika ciśnienia w skrzyni.
5. Ponowne sprawdzenie wiązki i masy.
6. Ponowne sprawdzenie wiązki przy mnie na podstawie schematu oraz wytycznych Chryslera odnośnie tego błędu, prywatnie u elektryka.
7. Wymiana sterownika skrzyni biegów (nowy).
Nie mam już pomysłu. Wydałem kupę kasy. Skrzynia pracuje dobrze, a błąd pojawia się raz w tygodniu, a nawet raz w miesiącu. Zjeżdżam na pobocze, kasuję błąd i nie powraca, autko jedzie dalej. Potrafię robić trasę 200–300 km bez błędu, a czasami, jeżdżąc po mieście, wyskoczy błąd.
Obdzwoniłem większość "skrzyniarzy", każdy wystawia kosztorys na kwotę 12–20 tys. za naprawę, sugerując, że gubi ciśnienie. Jeden z nich stwierdził i zaznaczył, że błąd odnosi się do NAPIĘCIA czujnika ciśnienia, a nie samego ciśnienia hydraulicznego. Dodał, że jeśli błąd byłby z ciśnieniem, to po rozgrzaniu skrzyni sypałby się błąd za błędem, a jeśli robię trasy po 200–300 km bez błędu, to wykluczył problemy z ciśnieniem i kazał szukać elektryka. Elektryk przestrzelił wiązkę, później podpiął żarówkę 20 W w kabelki od tego czujnika i powiedział, że na pewno to nie wina wiązki i nie ma sensu jej nawet rozbierać. Rozkładam ręce, ile fachowców, tyle opinii. A błąd jak był, tak jest. Może ktoś ma jakiś pomysł, jak zdiagnozować, co jest przyczyną? Albo ewentualnie poleci osobę, która to zdiagnozuje? Jestem już tak zdesperowany, że pojadę w każdy koniec Polski...
1. Wymiana oleju statycznie (tak zaleca producent skrzyni).
2. Aktualizacja oprogramowania w sterowniku skrzyni.
3. Sprawdzenie wiązki.
4. Wymiana czujnika ciśnienia w skrzyni.
5. Ponowne sprawdzenie wiązki i masy.
6. Ponowne sprawdzenie wiązki przy mnie na podstawie schematu oraz wytycznych Chryslera odnośnie tego błędu, prywatnie u elektryka.
7. Wymiana sterownika skrzyni biegów (nowy).
Nie mam już pomysłu. Wydałem kupę kasy. Skrzynia pracuje dobrze, a błąd pojawia się raz w tygodniu, a nawet raz w miesiącu. Zjeżdżam na pobocze, kasuję błąd i nie powraca, autko jedzie dalej. Potrafię robić trasę 200–300 km bez błędu, a czasami, jeżdżąc po mieście, wyskoczy błąd.
Obdzwoniłem większość "skrzyniarzy", każdy wystawia kosztorys na kwotę 12–20 tys. za naprawę, sugerując, że gubi ciśnienie. Jeden z nich stwierdził i zaznaczył, że błąd odnosi się do NAPIĘCIA czujnika ciśnienia, a nie samego ciśnienia hydraulicznego. Dodał, że jeśli błąd byłby z ciśnieniem, to po rozgrzaniu skrzyni sypałby się błąd za błędem, a jeśli robię trasy po 200–300 km bez błędu, to wykluczył problemy z ciśnieniem i kazał szukać elektryka. Elektryk przestrzelił wiązkę, później podpiął żarówkę 20 W w kabelki od tego czujnika i powiedział, że na pewno to nie wina wiązki i nie ma sensu jej nawet rozbierać. Rozkładam ręce, ile fachowców, tyle opinii. A błąd jak był, tak jest. Może ktoś ma jakiś pomysł, jak zdiagnozować, co jest przyczyną? Albo ewentualnie poleci osobę, która to zdiagnozuje? Jestem już tak zdesperowany, że pojadę w każdy koniec Polski...