Cześć, mam problem z płytą indukcyjną Elektrolux. Na początku zaczęło się od nie wykrywania garnka na jednym polu. Po jakimś czasie wyskoczył błąd bodajże E8 22- błąd komunikacji (tak gdzieś doczytałem). Od tamtego momentu połowa płyty (prawa strona przestała działać, lewa działa. Postanowiłem w końcu do niej zajrzeć. Dobrałem się do płyty niedziałającego pola i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to spalony rezystor na wejściu zasilania na płytę (na pierwszym zdjęciu zielona strzałka), innych uszkodzeń nie zauważyłem. Posprawdzałem ile powinien mieć Ω i kupiłem nowy 39 Ω/3W.
Wlutowałem, poskładałem płytę, odpaliłem i włączyła się, nie zdążyłem wstawić garnka i się wyłączyła. Włączyłem ponownie i już pokazał się ten sam błąd. Dodatkowo poczułem smrodek. Znowu rozkręciłem płytę i oczywiście spalony rezystor, który wlutowałem. Więc doszedłem do wniosku, że jakiś element dalej musi być uszkodzony. Po drugiej stronie płyty pomierzyłem diody (nie jestem elektronikiem ale wydaje mi się, że jest to mostek). Test diody pokazał spadek napięcia na trzech diodach ok. 0,6V i zamieniając sondy miejscami pokazało przerwę, więc te diody są chyba dobre. Czwarta dioda (na 2 zdjęciu czerwona strzałka) w obu kierunkach pokazała 0V czyli zwarcie, więc musi być trafiona. Dla pewności wykręciłem drugą płytę z lewych pól i tam te diody pokazały przy sprawdzeniu to samo czyli 0,6V i przerwę. I teraz pytanie czy dobrze kminię, że zwarcie na tej diodzie powoduje, że przepala się ten rezystor?
Zauważyłem też, że te diody na uszkodzonej płycie musiały dostać nieźle po tylku ponieważ ledwo odczytałem z nich oznaczenia (ta część płyty była najczęściej używana). Mają oznaczenie S1MG9ZJ, diody na działającej płycie mają oznaczenie S1M G0AJ i są praktycznie idealne jeżeli chodzi o wygląd.
Planuje wymienić te cztery diody na uszkodzonej płycie, jakie dobrać te diody?
Czy mogę coś jeszcze sprawdzić na płycie co mogło polecieć?
Wlutowałem, poskładałem płytę, odpaliłem i włączyła się, nie zdążyłem wstawić garnka i się wyłączyła. Włączyłem ponownie i już pokazał się ten sam błąd. Dodatkowo poczułem smrodek. Znowu rozkręciłem płytę i oczywiście spalony rezystor, który wlutowałem. Więc doszedłem do wniosku, że jakiś element dalej musi być uszkodzony. Po drugiej stronie płyty pomierzyłem diody (nie jestem elektronikiem ale wydaje mi się, że jest to mostek). Test diody pokazał spadek napięcia na trzech diodach ok. 0,6V i zamieniając sondy miejscami pokazało przerwę, więc te diody są chyba dobre. Czwarta dioda (na 2 zdjęciu czerwona strzałka) w obu kierunkach pokazała 0V czyli zwarcie, więc musi być trafiona. Dla pewności wykręciłem drugą płytę z lewych pól i tam te diody pokazały przy sprawdzeniu to samo czyli 0,6V i przerwę. I teraz pytanie czy dobrze kminię, że zwarcie na tej diodzie powoduje, że przepala się ten rezystor?
Zauważyłem też, że te diody na uszkodzonej płycie musiały dostać nieźle po tylku ponieważ ledwo odczytałem z nich oznaczenia (ta część płyty była najczęściej używana). Mają oznaczenie S1M
Planuje wymienić te cztery diody na uszkodzonej płycie, jakie dobrać te diody?
Czy mogę coś jeszcze sprawdzić na płycie co mogło polecieć?