KIA Sportage 1 2.0 DOHC 1998 rok, po wymianie pompki w baku przejechane jakieś 50 km, bez problemów. Na następny dzień przy odpaleniu już nie chodziła równo, a teraz już się całkiem dławi i jak zapali, to zgaśnie. Po przytkaniu dolotu ręką, zostawieniu małej szczeliny między palcami, normalnie pracuje. Podciśnienia sprawdzone, wszystko ok, nie ma dziur, nie przetarte, żeby mogła lewe zasysać, nie mam pomysłu — ktoś miał taki przypadek?