qrek1 napisał: po co mu ten bufor DRAM? A już zwłaszcza do zastosowań biurowych.
Żeby mieć ogólnie przyzwoity dysk, a nie najtańszą padlinę.
Do tego jeśli ma to być główny dysk na system i na programy to właśnie w tym scenariuszu DRAM jest jak najbardziej przydatny.
Z dobrych dysków i wciąż jeszcze akceptowalnych finansowo biorąc pod uwagę resztę wyższej półki można polecić Kingston KC3000 albo MSI Spatium M480 PRO. 512-tka będzie kosztować około 220-250 złotych, można polować na 1 TB za 300 z groszami jak dobrze pójdzie. Dyski te oczywiście nie będą w stanie rozpędzić się do deklarowanej przez producenta prędkości, ale najbardziej odczuwalne są spowolnienia przy operacjach, przy których dysk i tak osiąga dość niskie prędkości i tutaj lepszy dysk może mieć przewagę.
qrek1 napisał: każdy dysk ssd jest podobnie szybki jeśli chodzi o uruchamianie windows
Nie jest. Ale fakt, różnice mogą nie być duże, bo czy ten Windows uruchomi się w 15 czy 20 sekund to najczęściej nie ma znaczenia (mimo że to dość duża różnica). Tyle że ten dysk może być używany do jeszcze czegoś niż tylko ładowanie systemu.
qrek1 napisał: Z tą płytą główną raczej win11 nie zainstalujesz.
To że nie jest wspierany nie oznacza, że się nie da go zainstalować. Ale racja, nie ma takiej potrzeby, żadnych sensownych usprawnień ponad Windows 10 ten system do tej pory nie posiada, a jest w niektórych obszarach jeszcze bardziej irytujący niż jego poprzednik.
Zupełnie pominięta została kwestia jakości samego dysku. Są dyski skazane na porażkę już za samą konstrukcję i prawdopodobieństwo usterki jest wyższe niż w dysku złożonego z rozsądnych komponentów. To jest też czynnik, który warto według mnie wziąć pod uwagę.
Jeśli cena przyzwoitego dysku jest za wysoka, trzeba będzie poszukać okrojonego przyzwoitego dysku, czyli czegoś na względnie akceptowalnych pamięciach (w szczególności z pominięciem pamięci QLC), względnie akceptowalnym kontrolerze i z wykastrowanym DRAMem, bo DRAMu w tańszych dyskach najczęściej nie ma.