W budżecie 1500 zł w zasadzie bym się nie nastawiał na gry. Można poleasingowych T490 (14 cali), T590 (15 cali), lub następców w postaci T14 gen. 1, 2, ... (14 cali), T15 gen 1, 2, ... (15 cali). To dobre laptopy, chociaż mam wrażenie, że starsze wersje były lepiej zbudowane. Do gier się absolutnie nie nadają. W zasadzie laptopy ogólnie się do gier nie nadają (te sprzedawane jako gamingowe, paradoksalnie również), ale laptopy biznesowe w szczególności się do nich nie nadają (brak dedykowanej grafiki, umiarkowanie wydajne chłodzenie).
Używane laptopy z lepszą grafiką to spore ryzyko, że taki laptop szybciej padnie. I raczej to nie będą laptopy biznesowe, a przeorane laptopy dla ludzi, którzy błędnie to kupili do katowania grami.
W tym budżecie liczyłbym albo marketowe byle co, ale nowe, albo używany biznesowy model (rozsądnie wykonany, ale nie do gier). Jako, że na nowym byle czym też się nie pogra, to lepiej biznesowy dobrze wykonany kupić.