Mam problem z układem wydechowym w moim Hyundai i30 1.0 T-GDI 2019 r. Po nagrzaniu i przejechaniu kilku kilometrów, jakaś część w układzie wydechowym wpada w drgania i wydaje metaliczny dźwięk. Wpada w te drgania tylko przy niskiej prędkości (10-20 km/h) lub na postoju, po minucie stania dźwięk/drgania zanikają. Ciężko zlokalizować, z którego miejsca dźwięk się wydobywa. Jak stanę z tyłu auta, wydaje mi się, że to wina tłumika końcowego, jak na środku, to może być równie dobrze wina tłumika środkowego. Byłem u znajomego na kanale, to akurat nie było słychać tego dźwięku. No ale czekałem na niego 20 min i auto zdążyło już ostygnąć. Cały układ wydechowy wygląda dobrze, wizualnie nie ma się do czego przyczepić. Ani w tłumiku końcowym, ani w środkowym, po potrząsaniu nie słychać luźnych elementów. Padło na złącze elastyczne/plecionkę, ona też niby wizualnie wygląda dobrze, ale jednak jest takie jakby bardzo giętkie, jakby się wyrobiło. Jest plan je wymienić, ale cały czas myślę tłumiku końcowym. Bo przy włączeniu silnika tak jakby ostatnie drgnięcie i dźwięk było słychać z tłumika końcowego. Chodzi mi ten ostatni 'wypływ' spalin z rury wydechowej już po przekręceniu kluczyka na off. Nawet już po wyłączeniu ten ostatni dźwięk jest jakby inny, lekko przytłumiony. Czy to możliwe, że w tłumiku końcowym pozałamywały się przegrody, ale nie słychać tego przy potrząsaniu nim?