Buderus Logamax Plus GB062-24 K H V2, sterownik RC310 KM200, z roku 2018.
Żadnych błędów, ciśnienie na piecu (wskaźniku) w normie (/- po środku)
CO - kaloryfery, CWU - zasobnik bodaj 115 l (albo ciut więcej) z czujnikiem temp.
Czujnik temp. zewn.
Generalnie działa dobrze... Ale od samego początku - od zawsze był problem z CWU - pierwotnie chciałem mieć ustawiony cykl grzania, żeby np. w nocy nie grzało wody,
ale nie działało to dobrze, więc za radą serwisu wyłączyłem - i teraz jak się wieczorem rodzina wykąpie - to piec np. o 1 w nocy grzeje CWU.
Temp. wody CWU - ustawiona na 43°C, a czasem nie grzeje, jak spadnie nawet o 5°C mniej.
Wczoraj miałem jednak coś nowego:
Pompa obiegu (wewn. w piecu) pracowała, temp. wody CWU spadła do 36°C - a nawet do 35,1°C (dane z KM200), piec nie włączył się (grzanie już było wyłączone - czasowo),
Ustawiłem żądaną temp. CWU nawet na 45°C - nic go nie ruszyło.
Zszedłem do kotłowni, odłączyłem piec na ~10 sekund od prądu (ok. 2:00 w nocy) - ruszyło przez pierwsze ~15 minut na 24% modulacji płomienia (zapewne przez cykl odpowietrzania), później ruszył na 100% by po chwili zejść do 86% - i wtedy dogrzał wodę na zadaną temp.
Jakieś pomysły?
Czy da się zmniejszyć histerezę grzania CWU, żeby np. zaczynało grzać już przy 39°C i nie przegrzewało tej wody ponad zadaną temp?
Żadnych błędów, ciśnienie na piecu (wskaźniku) w normie (/- po środku)
CO - kaloryfery, CWU - zasobnik bodaj 115 l (albo ciut więcej) z czujnikiem temp.
Czujnik temp. zewn.
Generalnie działa dobrze... Ale od samego początku - od zawsze był problem z CWU - pierwotnie chciałem mieć ustawiony cykl grzania, żeby np. w nocy nie grzało wody,
ale nie działało to dobrze, więc za radą serwisu wyłączyłem - i teraz jak się wieczorem rodzina wykąpie - to piec np. o 1 w nocy grzeje CWU.
Temp. wody CWU - ustawiona na 43°C, a czasem nie grzeje, jak spadnie nawet o 5°C mniej.
Wczoraj miałem jednak coś nowego:
Pompa obiegu (wewn. w piecu) pracowała, temp. wody CWU spadła do 36°C - a nawet do 35,1°C (dane z KM200), piec nie włączył się (grzanie już było wyłączone - czasowo),
Ustawiłem żądaną temp. CWU nawet na 45°C - nic go nie ruszyło.
Zszedłem do kotłowni, odłączyłem piec na ~10 sekund od prądu (ok. 2:00 w nocy) - ruszyło przez pierwsze ~15 minut na 24% modulacji płomienia (zapewne przez cykl odpowietrzania), później ruszył na 100% by po chwili zejść do 86% - i wtedy dogrzał wodę na zadaną temp.
Jakieś pomysły?
Czy da się zmniejszyć histerezę grzania CWU, żeby np. zaczynało grzać już przy 39°C i nie przegrzewało tej wody ponad zadaną temp?