Może ktoś się zorientuje, co temu ustrojstwu pomogłoby, bo ja już do niego nie mam siły. Laptop jak w tytule, z dnia na dzień nagle przestał się uruchamiać. No, włącza się, ale nie daje obrazu, pochodzi tam jakiś czas i albo się po prostu zrestartuje, albo wyłączy i nie pozwoli się włączyć, dopóki nie odetnie się mu całkowicie zasilania. Raz jedynie się uruchomił normalnie, działał, ale wyłączyłem go i znów wrócił do poprzedniego stanu. Próbowałem praktycznie wszystkiego: zmiana RAM-u, zmiana procesora, czyszczenie CMOS-u, zewnętrzny monitor - na nic się zdało. Znalazłem w internecie częstą usterkę tego modelu związaną z układem UCL1. Najpierw wylutowałem mu kondensator na tym 14-pinie - nic. Wymieniłem cały układ razem z kondensatorem, dalej nic. Pomyślałem, żeby mu może mostek przygrzać hotem, nawet to mu nie pomogło. Laptop ciągle zachowuje się tak samo.
W momencie, gdy pisałem ten post, po parunastu próbach znów się odpalił i normalnie niby działa, ale pewnie do momentu następnego wyłączenia 😆
AI: Jak podłączasz lub odłączasz zasilacz, to laptop jakoś reaguje? Mam na myśli np. czy zapalają się jakieś diody, słychać dźwięki, cokolwiek się zmienia?
Zapalają się diody normalnie, laptop zachowuje się jak powinien, po prostu nie przechodzi jakby POST-u
AI: Przy próbie uruchomienia laptopa pojawiają się jakieś sygnały dźwiękowe (beepy) albo świecą się jakieś diody diagnostyczne? Jeśli tak, to jakie?
Nic z tych rzeczy
W momencie, gdy pisałem ten post, po parunastu próbach znów się odpalił i normalnie niby działa, ale pewnie do momentu następnego wyłączenia 😆
AI: Jak podłączasz lub odłączasz zasilacz, to laptop jakoś reaguje? Mam na myśli np. czy zapalają się jakieś diody, słychać dźwięki, cokolwiek się zmienia?
Zapalają się diody normalnie, laptop zachowuje się jak powinien, po prostu nie przechodzi jakby POST-u
AI: Przy próbie uruchomienia laptopa pojawiają się jakieś sygnały dźwiękowe (beepy) albo świecą się jakieś diody diagnostyczne? Jeśli tak, to jakie?
Nic z tych rzeczy