Dzień dobry,
Pompa VITOCAL222G działa od nastu lat bez problemu, aż tu nagle... przestała lecieć ciepła woda. Po prostu przestała. Leci zimna, a ciepła nie leci w ogóle, gdy się odkręci kran. Czy to może być jakiś problem w pompie? Czytałem, że jest tam jakiś zawór wbudowany, który może coś blokować. Pytam trochę na forum, bo w domu tymczasowy opiekun, a ja staram się zdalnie rozwiązać problem, póki serwis świętuje.
Jedyne, co mi się udało ustalić, to że pompa przestawiła się z Celsjuszy na Fahrenheity, nie wiadomo dlaczego (była przerwa zasilania ostatnio), czas się nie zresetował, ogrzewanie działa prawidłowo (oba obwody: grzejnikowy i mieszaczowy). Po prostu zniknęła ciepła woda. Nie, że z ciepłego kurka leci zimna, tylko nic nie leci.
Pompa pokazuje aktualną temperaturę CWU 108°F, czyli 42°C, czyli tyle, co miała mieć. Jest w zasobniku, ciepła, tylko jakoś w kranie sucho.
Pompa VITOCAL222G działa od nastu lat bez problemu, aż tu nagle... przestała lecieć ciepła woda. Po prostu przestała. Leci zimna, a ciepła nie leci w ogóle, gdy się odkręci kran. Czy to może być jakiś problem w pompie? Czytałem, że jest tam jakiś zawór wbudowany, który może coś blokować. Pytam trochę na forum, bo w domu tymczasowy opiekun, a ja staram się zdalnie rozwiązać problem, póki serwis świętuje.
Jedyne, co mi się udało ustalić, to że pompa przestawiła się z Celsjuszy na Fahrenheity, nie wiadomo dlaczego (była przerwa zasilania ostatnio), czas się nie zresetował, ogrzewanie działa prawidłowo (oba obwody: grzejnikowy i mieszaczowy). Po prostu zniknęła ciepła woda. Nie, że z ciepłego kurka leci zimna, tylko nic nie leci.
Pompa pokazuje aktualną temperaturę CWU 108°F, czyli 42°C, czyli tyle, co miała mieć. Jest w zasobniku, ciepła, tylko jakoś w kranie sucho.