>>21876032 Kupić tak pewnie będziesz musiał. Posłuchaj Stanisława 1954, bo dobrze gada. Odłącznik baterii dołóż jeżeli jest jakiś pobór prądu przy wyłączonym traktorze. Baterie akumulatorów ładuj jak najczęściej i od razu po pracy.
Koniec.
Dora, teraz będzie trudne słownictwo. Masz tam baterię sześciu akumulatorów (secondary cell) kwasowo ołowiowych połączonych szeregowo (obecnie jest moda na pakiet). Napięcie tej baterii waha się od 10,5 V do 15,6 V jeżeli ładujesz je cyklicznie. Opis parametrów ładowania jest na obudowie baterii. Bateria, bo baterie to co najmniej 2 szt. tego samego. Masz kuchenną baterię zaworów, łazienkowa baterię zaworów, w skrócie bateria kuchenna i łazienkowa, a prądu w nich nie ma innego niż prąd wody.
Teraz prawidłowo chcesz użyć baterie z elektronarzędzi. Baterie 20V 8Ah. Pojemność mniejsza, więc połączenie równoległe zwiększy tę pojemność do 16 Ah. Nawet jednostki napisałeś niedbale. Niestety w połączeniu równoległym napięcie pozostaje takie jak napięcie połączonych elementów. 20V to bateria 5S. 8Ah to prawdopodobnie równolegle połączone 4 szt. akumulatorów 2Ah. Czyli masz baterię 4P i 5 takich baterii połączonych szeregowo by uzyskać 20V. Teraz chcesz to zagmatwać i podłączyć dwie takie baterie równolegle. Da się, bo robi tak Tesla w bateriach do swoich samochodów, ale komplikuje to kontrolę napięcia na akumulatorach. tu być musiał poczytać zasady łączenia ogniw elektrochemicznych opisane choćby w podręcznikach dla Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Język przystępny dla kogoś, kto skończył szkołę podstawową. Różnica tylko taka, że akumulatory litowo jonowe to himeryczne panienki, lubią kaprysić i pracować w ściśle określonych warunkach. Minimalne napięcie akumulatora nie może spaść poniżej 2,5 V, maksymalne nie powinno przekroczyć 4,2 V. Nie można tez przekroczyć maksymalnego prądu rozładowania. Pilnują tego tzw. BMS, które są Battery i System, ale nie są Management. Za nic w świecie nie odłączą jednego akumulatora tylko całą baterię. Nikomu to jednak nie przeszkadza w używaniu głupiej nazwy.
Czyli masz dwie baterie z elektronarzędzi, każda ma swój BMS. Włączasz rozruch czy tam napęd i jeżeli prąd pobierany z baterii jest jednakowy, i nie większy niż jakś tam wartość, to układ będzie działał. W połączeniu równoległym nie masz kontroli nad prądem płynącym w każdym z równolegle połączonych akumulatorów. BMS odcina jedną baterię, prąd drugiej przekracza dopuszczalną wartość, drugi BMS odcina drugą baterię, Ty tracisz zasilanie i nerwy.
Pozostaje jeszcze problem wysokiego napięcia. W połączeniu szeregowym napięcie baterii jest sumą napięć poszczególnych ogniw połączonych szeregowo. Wyrzucając jedną baterię równoległą uzyskasz układ 4S i napięcie zbliżone do oryginału z akumulatorami kwasowo ołowiowymi. Czyli będzie 4x2,5V=10V do 4x4,2V=16,8 V. Od góry trochę dużo, można kombinować z układem 3S, wtedy po naładowaniu bateria będzie miała napięcie 3x4,2 V=12,6 V. Nie uszkodzisz traktorka, nie będziesz się męczył z przetwornicami. Pozostaje dobrać odpowiednią ilość P, żeby nie przekroczyć prądu 20-30 A na akumulator.
Jeżeli to rozumiesz, to pewno skorzystasz z porady dziada z garażu - nowa bateria, odłącznik, ładowanie do pełna.
Zimą lepiej trzymać baterię w chłodzie niż w domu. Na mrozie procesy samorozładowania są tak powolne, że przez pół roku ona nie rozładuje się.
Napięcie baterii kwasowo ołowiowej 6S nie może spaść poniżej 12,5 V. Przy tym napięciu należy ją doładować ładowarką.
Końcowe napięcie ładowania zmienia się trochę ze zmianą temperatury. Na mrozie w przypadku baterii bezobsługowych będzie to 14,8 V, w temp. 20 stopni będzie to 14,4 V, w temp. 30 stopni tylko 13,6 V. Wszystko opisane w dokumentacji akumulatorów. Rzadko kiedy ładowarki zmieniają końcowe napięcie ładownia i na sztywno jest 14,4V ewentualnie 14,7V lub 14,8V trybach zimowych czy AGM.
Podstawowa zasada - dbać o naładowanie.