Witam. Z tego, co widzę, tranzystory germanowe AD161 oraz AD162 używane w I poł. lat 70. w wzmacniaczach są bardzo podatne na usterki. Piny na nich mogą być zupełnie zwarte lub tylko częściowo, tak jak w moim przypadku. Nowe wciąż można kupić za nienajgorszą kwotę, lecz to, jak wiadomo, może się kiedyś zmienić.
Podejrzewam, że powodem usterek jest powolne dostanie się wilgoci do środka i osadzanie się jej na białym proszku wsypanym do środka. Mogę nie mieć racji, lecz wydaje się to prawdopodobne.
Zdjęcie przedstawia AD161 świeżo po otwarciu. W środku znajdowało się też sporo częściowo zbrylonego białego proszku. Mogę stwierdzić, że ani igiełki z cyny, ani z germanu nie są obecne.
Gdybym mógł spróbować jeszcze raz naprawić ten tranzystor, to bym upiekł go w temperaturze 105°C, sprawdził, czy jest sprawny, i nalał klej epoksydowy na miejsce łączenia osłonki z podstawką.
Gdyby to nie zadziałało, to bym go otworzył i wymył w wodzie demineralizowanej, nie dotykając wnętrza.
Moja teoria o tym, że mycie lub pieczenie naprawi tranzystor, nie jest bazowana zupełnie na niczym. Gdy spróbowałem wymyć go w wodzie ze środkiem do mycia naczyń, jego wyniki na mierniku znacznie się polepszyły w stosunku do tego, co było przed otwarciem.
Wskazówki dla tych, którzy chcą to otworzyć: tranzystory te są niezwykle wrażliwe na wszystko (ale nie jest to aż taki problem), ponadto reagują i niszczą się one od prawie wszystkiego (oprócz powietrza i czystej wody). Utleniają się zarówno od izopropanolu, jak i od wody kranowej.
Podejrzewam, że powodem usterek jest powolne dostanie się wilgoci do środka i osadzanie się jej na białym proszku wsypanym do środka. Mogę nie mieć racji, lecz wydaje się to prawdopodobne.
Zdjęcie przedstawia AD161 świeżo po otwarciu. W środku znajdowało się też sporo częściowo zbrylonego białego proszku. Mogę stwierdzić, że ani igiełki z cyny, ani z germanu nie są obecne.
Gdybym mógł spróbować jeszcze raz naprawić ten tranzystor, to bym upiekł go w temperaturze 105°C, sprawdził, czy jest sprawny, i nalał klej epoksydowy na miejsce łączenia osłonki z podstawką.
Gdyby to nie zadziałało, to bym go otworzył i wymył w wodzie demineralizowanej, nie dotykając wnętrza.
Moja teoria o tym, że mycie lub pieczenie naprawi tranzystor, nie jest bazowana zupełnie na niczym. Gdy spróbowałem wymyć go w wodzie ze środkiem do mycia naczyń, jego wyniki na mierniku znacznie się polepszyły w stosunku do tego, co było przed otwarciem.
Wskazówki dla tych, którzy chcą to otworzyć: tranzystory te są niezwykle wrażliwe na wszystko (ale nie jest to aż taki problem), ponadto reagują i niszczą się one od prawie wszystkiego (oprócz powietrza i czystej wody). Utleniają się zarówno od izopropanolu, jak i od wody kranowej.