Cześć.
Mam skuter elektryczny eFun Tiger. (5 lat, prawie 30 k km.)
Już dwa razy zdarzyło mi się w tym roku tak, że po staniu na deszczu nie zadziałał napęd (nie reaguje na manetkę gazu). Cała elektronika działa, w szczególności wszystkie elementy sygnalizujące opuszczenie stopki, hamowanie, powodują zapalenie się światła stop. W tym modelu nie widać nigdzie niestety żadnych błędów. Po ustaniu opadów i wyschnięciu na słońcu (około doby) skuter znów zaczyna działać.
Po pierwszej awarii zacząłem wozić ze sobą worek plastikowy, który gdy się zbliża deszcz, nakładam na kierownicę, bo myślałem, że to wina manetki gazu lub przełącznika rekuperacji, ale obecnie to można wykluczyć, bo przy szczelnie założonym worku znów doszło do tej awarii.
Wczoraj było drugie takie zdarzenie - bardzo mocno lało. Obecnie po kilkunastu godzinach po deszczu skuter znów zaczął działać.
Mieszkam w Warszawie, szukam serwisu, który jest w stanie zdiagnozować i naprawić taki problem lub podpowiedzieć, co i jak sprawdzić, żeby zdiagnozować lub wykluczyć jakąś przyczynę.
AI: Czy w momencie awarii po przekręceniu manetki słychać jakiekolwiek kliknięcie/stycznik/próbę załączenia napędu albo czuć minimalną reakcję koła, czy jest absolutnie zero reakcji?
Poprzednio tak było, że po wyłączeniu skutera, ponownym włączeniu, jak ruszyłem manetką, to był taki minimalny ruch koła. Przy wczorajszej awarii było zero ruchu.
AI: Czy sprawdzałeś już po deszczu stan złącz i wiązek przy kontrolerze, baterii/BMS, pod podłogą oraz przy czujnikach hamulca i stopki - czy widać tam wilgoć, zielony nalot, korozję albo luźne kostki?
Nie sprawdzałem, nie rozkręcałem na własną rękę skutera, ale jestem to w stanie zrobić w domu.
Mam skuter elektryczny eFun Tiger. (5 lat, prawie 30 k km.)
Już dwa razy zdarzyło mi się w tym roku tak, że po staniu na deszczu nie zadziałał napęd (nie reaguje na manetkę gazu). Cała elektronika działa, w szczególności wszystkie elementy sygnalizujące opuszczenie stopki, hamowanie, powodują zapalenie się światła stop. W tym modelu nie widać nigdzie niestety żadnych błędów. Po ustaniu opadów i wyschnięciu na słońcu (około doby) skuter znów zaczyna działać.
Po pierwszej awarii zacząłem wozić ze sobą worek plastikowy, który gdy się zbliża deszcz, nakładam na kierownicę, bo myślałem, że to wina manetki gazu lub przełącznika rekuperacji, ale obecnie to można wykluczyć, bo przy szczelnie założonym worku znów doszło do tej awarii.
Wczoraj było drugie takie zdarzenie - bardzo mocno lało. Obecnie po kilkunastu godzinach po deszczu skuter znów zaczął działać.
Mieszkam w Warszawie, szukam serwisu, który jest w stanie zdiagnozować i naprawić taki problem lub podpowiedzieć, co i jak sprawdzić, żeby zdiagnozować lub wykluczyć jakąś przyczynę.
AI: Czy w momencie awarii po przekręceniu manetki słychać jakiekolwiek kliknięcie/stycznik/próbę załączenia napędu albo czuć minimalną reakcję koła, czy jest absolutnie zero reakcji?
Poprzednio tak było, że po wyłączeniu skutera, ponownym włączeniu, jak ruszyłem manetką, to był taki minimalny ruch koła. Przy wczorajszej awarii było zero ruchu.
AI: Czy sprawdzałeś już po deszczu stan złącz i wiązek przy kontrolerze, baterii/BMS, pod podłogą oraz przy czujnikach hamulca i stopki - czy widać tam wilgoć, zielony nalot, korozję albo luźne kostki?
Nie sprawdzałem, nie rozkręcałem na własną rękę skutera, ale jestem to w stanie zrobić w domu.