Nasza Wspólnota Mieszkaniowa wkrótce będzie robić generalny remont klatek schodowych. Na czterech klatkach są stare głowice analogowej sieci telefonicznej. Chcemy je zlikwidować, ewentualnie przenieść do piwnicy. Nikt w całym bloku już nie używa telefonów analogowych, mamy internet i telefony stacjonarne są podłączane do modemów (Orange). Moje pytanie brzmi: czy możemy je sami zlikwidować, czy ktoś musi wyrazić na to zgodę? Rzecz w tym, że nie wiemy, do kogo się zwrócić. Orange milczy, nie odpisują na ogólnopolski adres kontaktowy. Nie możemy znaleźć żadnych innych kontaktów do Orange. Wszystko tajne przez poufne.
Niedaleko nas, dwa lata temu inna Wspólnota też zrobiła remont klatek. Bez pytania kogokolwiek wycięła wszystko. Przez dwa lata jak dotąd nikt nie miał do nich pretensji, żadnej reakcji. Może ktoś da jakieś namiary na fachowców od sieci analogowych, aby coś uzgodnić? W punktach obsługi klienta wysłuchają i nic nie mogą poradzić. Lokalizacja to Szczecin, Stare Miasto.
Załączniki:
15.JPG(132.36 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
Należy wystąpić do Orange z prośbą o likwidację instalacji. W piśmie uargumentować remontem oraz brakiem usług. Wspomnieć, że w przypadku braku odpowiedzi instalacja zostanie zlikwidowana a kosztem likwidacji zostaną przeniesione na Orange. Wg mojego stanu wiedzy Orange ma obowiązek odejść od linii analogowych do roku 2028 (chyba zalecenie unijne) więc i tak linie te będą niedługo likwidowane (zapewne tylko poprzez wyłączenie central i sprzedaż gruntu spod centrali) a same linie zostaną nienaruszone.
Pemek napisał:
Niedaleko nas, dwa lata temu inna Wspólnota też zrobiła remont klatek. Bez pytania kogokolwiek wycięła wszystko. Przez dwa lata jak dotąd nikt nie miał do nich pretensji, żadnej reakcji.
Orange pewno siedzi cicho by ich nie obciążyć kosztami likwidacji instalacji.
Tak czy siak - pisałbym do Orange by w razie "w" mieć "dupokrytkę".
Dodano po 27 [minuty]:
Wcześniej upewniłbym się czy aby wszyscy członkowie (mieszkańcy) nie mają już usług na tych kablach (to może być telefon albo tylko internet ADSL) by potem się nie okazało, że jeden będzie się upierał przy swoim i całej Wspólnocie stanie okoniem.
Póki co, to wciąż własność operatora. Tak jak napisano wyżej, należy wystąpić do operatora z żądaniem usunięcia tej infrastruktury. Warto także wskazać termin rozpoczęcia remontu. Nie zgadzam się jednak z pomysłem "straszenia" operatora usuwaniem na jego koszt. To zwykle uruchamia do działania dział prawny (a mają spory i fachowy!) i wróży batalię prawną na wiele kolejnych lat. Doświadczenie uczy, że zwykle "mały" na tym cierpi. Proponuję więc do tematu nie podchodzić roszczeniowo, ale polubownie. Czyli uzgodnić po prostu z operatorem demontaż głowic podczas remontu. I jeśli nie będzie miał nic przeciwko temu, usunąć te "ozdoby" siłami ekipy remontowej. Tak będzie na pewno szybciej i bez ryzyka.
Zdecydowanie należy zgodnie z radą Kolegi @Mobali podejść polubownie i w duchu współpracy, a nie z pozycji siły. Ze zdjęć widać skrzynki Orange i Netii, instalacja każdej z nich powinna była się dokonać w wyniku pisemnych uzgodnień z administracją, więc operatorzy takimi uzgodnieniami dysponują (o ile to nie była samowola, w co jednak nie wierzę, operatorzy mają swoje procedury, a prawników też mają; skrzynki są z tych "nowych" - z ostatnich (powiedzmy) 20 lat, a nie są to relikty PRL; zewnętrzne firmy wykonawcze są najmowane przez operatora i działają na podstawie dokumentacji wykonawczej wynikającej z uzgodnień).
W pierwszym przypadku widać, że ze skrzynki wychodzą chyba 3 rury instalacyjne, a w drugim wypadku dwie. Czy macie możliwość sprawdzić, że w każdym wypadku tylko w jednej z rur znajduje się tylko jeden kabel - ten operatora (czyli zlikwidowano wszystkie przewody "klienckie" i kabel jest całkowicie uwolniony)? Czy da się odsłonić te pokrywy puszek ściennych, do których wchodzą ze skrzynek operatora krótki odcinek rury karbowanej, i stwierdzić, że te rury karbowane są puste? Na pewno informacje zebrane w czasie takiej nieniszczącej wizji lokalnej warto zawrzeć w piśmie do operatora.
Byłbym ostrożny co do całkowitego polegania na informacjach od lokatorów (zwłaszcza wiekowych osób). Poza tym czasem w kamienicy może znajdować się coś "gościnnie" na strychu lub dachu korzystające z łącza miedzianego (jakaś zaszłość historyczna), o czym lokatorzy nie wiedzą, ale administracja powinna być świadoma.
https://architektura.info/prawo/warunki_techn...nkow/rozdzial_8a_instalacja_telekomunikacyjna Rzeczywiście w ostatnich dwóch dziesięcioleciach była tendencja przenoszenia takich szafek/skrzynek z piwnic na parter, ale to z przyczyn praktycznych, odkąd zaczęto zamykać piwnice na klucz i to utrudniało monterom życie, ponadto na parterze od razu widać próby włamania i nieautoryzowanego włączenia do sieci operatora. Ale § 192f jak najbardziej dopuszcza zlokalizowanie takiej szafki w piwnicy.
Dostęp do nieruchomości w celu wykonania przyłącza
Zgodnie z art. 30 ust. 1 ustawy szerokopasmowej właściciel, użytkownik wieczysty lub zarządca nieruchomości, niebędący przedsiębiorcą telekomunikacyjnym, jest obowiązany zapewnić przedsiębiorcy telekomunikacyjnemu dostęp do nieruchomości, w tym do budynku oraz punktu styku, polegający na możliwości wykonania przyłącza telekomunikacyjnego oraz wykonania instalacji telekomunikacyjnej budynku oraz możliwości wykorzystania przyłącza telekomunikacyjnego, instalacji telekomunikacyjnej budynku oraz punktu styku.
Operator ma prawo doprowadzić przyłącze telekomunikacyjne aż do punktu styku tj. do miejsca, w którym możliwe jest połączenie publicznej sieci telekomunikacyjnej z instalacją telekomunikacyjną budynku, po czym ma prawo do jego utrzymywania, eksploatacji, przebudowy oraz remontu. Obowiązek umożliwienia wykonania instalacji telekomunikacyjnej budynku występuje wtedy, gdy nie istnieje taka instalacja przystosowana do dostarczenia usług szerokopasmowego dostępu do internetu o przepustowości co najmniej 30 Mb/s lub istniejąca nie jest dostępna lub nie odpowiada zapotrzebowaniu przedsiębiorcy telekomunikacyjnego. Zapewnienie natomiast możliwości wykorzystania istniejącego przyłącza, instalacji telekomunikacyjnej budynku oraz punktu styku zostało przewidziane dla sytuacji, w których powielenie takiej infrastruktury byłoby ekonomicznie nieopłacalne lub technicznie niemożliwe.
Dostęp taki jest nieodpłatny. Warunki dostępu określa umowa zawarta między przedsiębiorcą telekomunikacyjnym a odpowiednio właścicielem, użytkownikiem wieczystym lub zarządcą nieruchomości. Zawarcie umowy, o której mowa w zdaniu pierwszym, stanowi czynność zwykłego zarządu.
W przypadku uzyskania dostępu przedsiębiorca telekomunikacyjny ponosi koszty związane z udostępnieniem nieruchomości w celu wykorzystywania istniejącego przyłącza telekomunikacyjnego lub istniejącej instalacji telekomunikacyjnej budynku, doprowadzenia do budynku przyłącza lub wykonania instalacji telekomunikacyjnej budynku oraz utrzymania powyższych urządzeń.
Instalacja ta jest z roku 1960, ale później założyli te czarne skrzynki. Były to takie zamierzchłe czasy, że na pewno żadnych umów nie ma. Jak budynek został w 1960 roku zasiedlony, to ta sieć już była. Nie ma u nas Netii, ta naklejka dotyczy sieci internetowej na kablach koncentrycznych, która jest obok. Sieć ta należy chyba do firmy "Polski Światłowód Otwaty", która to umożliwia korzystanie z niej wielu innym operatorom, m.in. Orange. Chyba wyślemy pismo listem poleconym do kwatery głównej Orange do Warszawy w sprawie likwidacji tych skrzynek. Próby kontaktu mailowego nie powiodły się. W budynku nie ma żadnych innych urządzeń, które korzystałyby z tej sieci.
Ale te skrzynki zostały założone w miejsce starych czy przeniesione z piwnicy? Bo raczej w 1960 montowano zakończenia kablowe w piwnicach, a w latach 2000. przenoszono na parter.
No to może do skrzynki wchodzi stary kabel telefoniczny z 1960 tym krótkim łukiem, a nowy z lat 2000. o lepszych parametrach, pozwalających na usługi szerokopasmowe, rurą od dołu. Jeżeli tak, toby znaczyło, że musiał być jakiś projekt, jakieś uzgodnienia, jakaś umowa. Niech administrator poszuka.
Poza tym która skrzynka należy do Orange? Obie? Bo to ta szara wygląda na instalowaną przez TP, a czarna niekoniecznie. Z szarej ten krótki łuk wchodzi do puszki, w której jest co? Wejście do szachtu teletechnicznego do mieszkań? To jest ta pokrywka z motylkiem, jakby pokrętłem od zamykania.
Tak, do skrzynki zagłębionej wchodził od dołu kabel z piwnicy, jeszcze w płaszczu ołowianym, w ścianie. Tak jak piszesz, ok. 2000 roku poprowadzili nowy kabel od studzienki teletechnicznej przez piwnicę już po wierzchu ściany i dodali tę czarną skrzynkę. Z czarnej idzie do zagłębionej i szachtem leci do góry, do mieszkań. Ty nazywasz to puszką, a ja skrzynką zagłębioną. Ona ma drzwiczki na zawiasie, tylko zamalowane i dobrze nie widać. Obie należą do Orange. Nie wiedziałem, że ten nowy kabel przez piwnicę ma lepsze parametry.
Skrzynki są własnością operatora, wiec nie można po prostu usunąć ich nawet nie informując właściciela. Jak obie strony uprą się na tego typu siłowe rozwiązania, to sprawa znajdzie finał w sądzie. Po co? No i biorąc pod uwagę siłę koncernu i zaplecze prawne, to czy taka sprawa nie będzie przypominać "kopania się z koniem"? Naprawdę warto iść na udry?
Pemek napisał:
Chyba wyślemy pismo listem poleconym do kwatery głównej Orange do Warszawy w sprawie likwidacji tych skrzynek. Próby kontaktu mailowego nie powiodły się.
To najlepsze i zgodne z prawe rozwiązania (polecony za potwierdzeniem odbioru). A w przypadku braku jakiejkolwiek reakcji w ustawowym terminie, jako właściciel nieruchomości macie pełne prawo do zdemontowania tej infrastruktury. W przypadku ewentualnego sporu, to pismo będzie właśnie podkładką na to, że próbowaliście uzyskać zgodę właściciela skrzynek i współpracować przy demontażu. To prosta i "cywilizowana" forma załatwienia sprawy.
Przedmiotem dyskusji są stare głowice analogowej sieci telefonicznej Orange na czterech klatkach schodowych oraz plan ich usunięcia lub przeniesienia do piwnicy. Wspólnota mieszkaniowa przygotowuje generalny remont klatek i wskazuje, że mieszkańcy nie korzystają już z analogowych telefonów podłączanych bezpośrednio do instalacji, lecz używają internetu oraz telefonów stacjonarnych podłączanych do modemów Orange. Pytanie dotyczy tego, czy głowice można samodzielnie zlikwidować, czy potrzebna jest zgoda operatora albo innego właściciela infrastruktury. Próby kontaktu z Orange przez ogólnopolski adres kontaktowy nie przyniosły odpowiedzi, a właściwe dane kontaktowe nie zostały znalezione. Jako możliwe rozwiązanie proceduralne wskazano uzgodnienie prac z fachowcami zajmującymi się sieciami analogowymi. Przywołano również przypadek innej wspólnoty, która podczas remontu wycięła podobne elementy bez uzyskania zgody i przez dwa lata nie odnotowała żadnej reakcji. Sprawa pozostała otwarta: nie ustalono, kto jest uprawniony do wyrażenia zgody ani czy wspólnota może legalnie usunąć lub przenieść głowice. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.