Jeszcze może przykład z praktyki:
Mój dość stary aparat Agfa (zasilanie 4xAA) na akumulatorkach Profitexx 2600 mAh załadowanych tydzień wcześniej, gdy jest wyziębiony (godzina na dworze przy temperaturze 0-5 stopni), potrafi w ogóle się nie włączyć. Albo od razu, w sekundę po włączeniu, sam się wyłacza. Uznaje, że baterie za słabe.
Ale na tych samych akumulatorkach, świezo załadowanych, używany w pomieszczeniu, robi bez problemów 100-150 zdjęć z lampą błyskową (około godziny ciągłej pracy z włączonym wyświetlaczem LCD).
A więc róznice moga być spore.
A baterie alkaliczne, nawet najlepsze i najdroższe (np. Duracell), mają wydajnośc mniejszą od akumulatorków GP 1300 mAh, które można kupić za 3,5 zł/sztuka. Przynajmniej tak wynika z mojej praktyki, bo nie mierzyłem.
Ale pierwszego kompletu akumulatorków GP1300 używam od jakichś 6 lat, i żadnego pgorszenia pojemności nie zauwazyłem. Nadal są sprawne jak nowe, chociaż musze przyznac, że tych akurat uzywałem mało intensywnie, jakieś 100 ładowań przez te 6 lat.
Co do wydajności akumulatorków - ciekawostka jest moj telefon Alcatel. Zasilanie akumulatorkiem oryginalnym NiMh 1300 mAh (zbudowany z 3 szt. w rozmiarze AA). Telefon działa od 7 lat, bez przerwy, non-stop włączony, trzyma dokładnie tyle samo co wtedy gdy był nowy (4-7 dni w zalezności od ilości rozmów). Ładowanie srednio co 4-5 dni. Rozładowanie (funkcją w telefonie) co jakies 3 tygodnie. W sumie grubo ponad 500 doładowań ma za sobą, i trzyma nadal jakby nigdy nic.