mianowicie posiadam zasilacz AT. Zasilacz sam nie strtuje tylko po podaniu na moment zasilania zewnetrznego np. +12V na nozke 12 w TL494. (pracuje normalnie)
Nie dziala rowniez zabezpieczenie przeciwzwarciowe...
Zaobserwowalem rowniez w innym sprawnym zasilaczu po zwarciu wyjsciowego napiecia, napiecie na tej nodze wynosi 9V, a w moim nie ma nic jak nie wystartuje, oraz zasilacz "tyrkoce" czyli gdzies tam wytwarza sie sprzezenie zwrotne powodujace czesciowa prace zasilacze zeby uklad mogl wystartowac...
W moim egzemplazu chyba gdzies to zniklo .. (wszystkie elektrolity wymienione oprocz tych na wysokie nap.) ?Za pomoc bardzo dziekuje
Nie dziala rowniez zabezpieczenie przeciwzwarciowe...
Zaobserwowalem rowniez w innym sprawnym zasilaczu po zwarciu wyjsciowego napiecia, napiecie na tej nodze wynosi 9V, a w moim nie ma nic jak nie wystartuje, oraz zasilacz "tyrkoce" czyli gdzies tam wytwarza sie sprzezenie zwrotne powodujace czesciowa prace zasilacze zeby uklad mogl wystartowac...
W moim egzemplazu chyba gdzies to zniklo .. (wszystkie elektrolity wymienione oprocz tych na wysokie nap.) ?Za pomoc bardzo dziekuje