Mam już dość! Mam radio Unitra AT9100. Początkowo nie było problemów. Wzmacniacz dawał sobie bez problemu radę z niejednym głośnikiem. Potem padł prawy kanał na przedwzmacniaczu.... załamka..... próbowałem coś z nim robić ale bezskutecznie. zrobiłem prowizorkę na mono. Potem wymontowana została płyta z radiem. Został sam wzmachol, filtry i zasilanie. Dalej grało sobie jakiś czas na mono 2x25W. Potem ni stąd ni z owont, zaczął buczeć... cały czas jest słyszalne ciche, niezależne od głośności buczenie. Gdy dotknę obudowy, części nie pomalowanej, buczy jeszcze głośniej. Przy naprawie sprzętu, nie mam ogromnej wprawy, czasem udawało mi się coś doprowadzić do stanu używalności, ale nie tym razem. Zaopatrzyłem się w schematy radia i ogólnikowe opisy. Niewiele mi to dało. Po tygodniu praktycznie spędzonym w piwnicy, na kombinowaniu, przekładaniu elementów i innych eksperymentach – dałem sobie spokój. I zostawił bym go sobie na części, ale.... brakuje mi tego dźwięku, sąsiedzi go nienawidzili, ale ja lubiłem gdy perkusję i gitary basowe było czuć na podłodze... Czy ktoś jest w stanie mi pomóc???