Program: w petli glownej wlsciwie oprocz incjalizacji timera i kilku inych rzeczy niema nic (malo kodu) na koncu petla nieskonczona.
Wszystko odbywa sie w obsludze timera, siedzi tam sporych rozmiarow kod, jest duzo skokow i podprogramow (to czy beda wykonane zalezy od aktualnego stanu portow - WAZNE).
Umiejscowienie w notatniku - od gory pierwsze w kolejnosci sa deklaracje Potem obsluga timera nastepnie program glowny, na koncu wszytkie podprogramy (z ktorych kozysta zarowno timer jak i program glowny)
kompilator: keil uvision2
Problem: po klikniciu run w debugerze, wszytsko jest ok dopuki stan portow bedzie taki sam, gdy sie przy nich zacznie majstrowac (brobujac zasymulowac dzialnie w rzeczywistosci). Po wyjsciu z przerwania (zaraz po RETI) zamiast kontynuowac petle nie skonczoną w programie glownym skacze do jakigos niestworzonego adresu(tutaj konczy zabawe i sie wykrzacza), przyczym ten adres jest taki sam dla okreslinej liczby wykonanych podprogramow (dla okreslonego stanu portow).
kazdy podprogram ma ret i w ogole
Ze wskaznikiem stosu jest wszytko wporzadku.
Nie mam pojecia co robic.
Wszystko odbywa sie w obsludze timera, siedzi tam sporych rozmiarow kod, jest duzo skokow i podprogramow (to czy beda wykonane zalezy od aktualnego stanu portow - WAZNE).
Umiejscowienie w notatniku - od gory pierwsze w kolejnosci sa deklaracje Potem obsluga timera nastepnie program glowny, na koncu wszytkie podprogramy (z ktorych kozysta zarowno timer jak i program glowny)
kompilator: keil uvision2
Problem: po klikniciu run w debugerze, wszytsko jest ok dopuki stan portow bedzie taki sam, gdy sie przy nich zacznie majstrowac (brobujac zasymulowac dzialnie w rzeczywistosci). Po wyjsciu z przerwania (zaraz po RETI) zamiast kontynuowac petle nie skonczoną w programie glownym skacze do jakigos niestworzonego adresu(tutaj konczy zabawe i sie wykrzacza), przyczym ten adres jest taki sam dla okreslinej liczby wykonanych podprogramow (dla okreslonego stanu portow).
kazdy podprogram ma ret i w ogole
Ze wskaznikiem stosu jest wszytko wporzadku.
Nie mam pojecia co robic.