Witam.
Mam taki układ:
wysokie napięcie ok. 10kV i 3,5kHz doprowadzone do reaktora (warstwa srebra naniesiona na płytkę kwarcową i płytkę mosiężną, pomiędzy tymi płytkami następuje wyładowanie)
W załączniku jest schemat.
Mam urządzenie, które połączone jest z reaktorem i oscyloskopem, który wskazuje przebiegi "U" i "J"
To urządzonko ciągle się psuje. Nie wiem czy dobry transformator jest dobrany do stabilizatorów. Daje on 2x40 po wyprostowaniu a stabilizator 7915 nie daje 15V tylko 30V efektektem jest to, że na oscyloskopie widzę tylko przebiegi napięciowe a nie ma natężeniowych. Czy 40V na wejściu stabilizatora jest za dużo czy może ja przegrzałem go podczas lutowania?
Czy można zrobić jakiś prostrzy układ do pomiaru napięcia i natężenia?
Mam taki układ:
wysokie napięcie ok. 10kV i 3,5kHz doprowadzone do reaktora (warstwa srebra naniesiona na płytkę kwarcową i płytkę mosiężną, pomiędzy tymi płytkami następuje wyładowanie)
W załączniku jest schemat.
Mam urządzenie, które połączone jest z reaktorem i oscyloskopem, który wskazuje przebiegi "U" i "J"
To urządzonko ciągle się psuje. Nie wiem czy dobry transformator jest dobrany do stabilizatorów. Daje on 2x40 po wyprostowaniu a stabilizator 7915 nie daje 15V tylko 30V efektektem jest to, że na oscyloskopie widzę tylko przebiegi napięciowe a nie ma natężeniowych. Czy 40V na wejściu stabilizatora jest za dużo czy może ja przegrzałem go podczas lutowania?
Czy można zrobić jakiś prostrzy układ do pomiaru napięcia i natężenia?