Zrobiłem nadziniczek którego schemat znalazłem w necie http://www.arczer.neostrada.pl/r037.htm
Przy zasilaniu 3V działa dobrze jak na tak prostą konstrukcie , ale kiedy dotykam lub bardzo zbirzam ręke do anteny (15cm przewodu w izolacii) to sygnał zanika. Podeirzewam że nadainik się wtedy przestraja.
Myślałem żeby dać kondensator separujący (ceramiczny ze 2-3 piko) pomiendzy wyiściem nadajnika a anteną i zamierzam to zrobić.
Czy to coś da ? Może znacie jakieś mądrzejsze rozwiązania?
Przy zasilaniu 3V działa dobrze jak na tak prostą konstrukcie , ale kiedy dotykam lub bardzo zbirzam ręke do anteny (15cm przewodu w izolacii) to sygnał zanika. Podeirzewam że nadainik się wtedy przestraja.
Myślałem żeby dać kondensator separujący (ceramiczny ze 2-3 piko) pomiendzy wyiściem nadajnika a anteną i zamierzam to zrobić.
Czy to coś da ? Może znacie jakieś mądrzejsze rozwiązania?