Jak w temacie - posiadam Barracude V, która czasami się nie odpala. Zazwyczaj dysk nie chce startować za pierwszym razem. Po włączeniu komputera słychać jak się rozkręcają talerze dysku ale dosłownie po 1 sekundzie silnik milknie. Bios komputera wtedy się zatrzymuje na chwilke (30 sekund) po czym okazuje się, że nie wykryto dysku. Zazwyczaj w takiej sytuacji pomaga pojedyncze wyłączenie i włączenie komputera, ale czasami trzeba uruchamiać kompa więcej razy. Gdy tak zrobię, to wtedy dysk odpala się jak wczesniej, ale po sekundzie nie wyłącza się silnik tylko słychać ruch głowic. Potem dysk jest już widoczny w Biosie i także w systemie. Działa ok, aż do wyłaczenia komputera, które jest dłuższe niż 2h. Dysk nie ma badsektorów i formatuje się bez problemów. Próbowałem już kilku programów (Sea Tools, mhdd) do dysków, ale bez rezultatów. Martwi mnie to, że SMART pokazuje 11 błędów ULTRA ATA CRC ERROR RATE, oraz że jeden sektor został przealokowany(Realocated Sector Count = 1).
Aha elektronika dysku wygłąda ok. Jakieś pomysły??
Aha elektronika dysku wygłąda ok. Jakieś pomysły??