Witam szanowne forum.
Mam taki oto problem:
Od jakiegoś czasu pralka w moim mieszkaniu ( domek jednorodzinny) zaczyna "kopać". Wiem ze jest to kwestia uziemienia i sporo na ten temat przerobiłem materiałów w sieci. Intalacja jest bardzo stara (dwuprzewodowa) przez co problem uziemiea odpowiedniego bardziej sie komplikuje.
Znalazłem dwa proste( choć prymitywne i niestostowane juz ) sposoby rozwiązania.
1. mostek z przewodem zerowym
2. kombinacja z układem CO lub wodnym .
zamierzam choć tymczasowo wykonać jedno z tych rozwiązać zanim wykonam generalny remont instalacji.
Jednak w momencie kiedy chciałem podłaczyć bolec uziemiający do intalacji CO okazało si eże napiecie miedzy rurkami a pralką jest 70 V!!!
I tu moje pytanie , skąd aż takie napięcie , czy w pralce jest jakiś element odpowiedzialny za uziemienie ??
bo w momenciekiedy dotykam rurek to iskierki małe az sie pojawiają .
Z góry dziekuję za pomoc
Mam taki oto problem:
Od jakiegoś czasu pralka w moim mieszkaniu ( domek jednorodzinny) zaczyna "kopać". Wiem ze jest to kwestia uziemienia i sporo na ten temat przerobiłem materiałów w sieci. Intalacja jest bardzo stara (dwuprzewodowa) przez co problem uziemiea odpowiedniego bardziej sie komplikuje.
Znalazłem dwa proste( choć prymitywne i niestostowane juz ) sposoby rozwiązania.
1. mostek z przewodem zerowym
2. kombinacja z układem CO lub wodnym .
zamierzam choć tymczasowo wykonać jedno z tych rozwiązać zanim wykonam generalny remont instalacji.
Jednak w momencie kiedy chciałem podłaczyć bolec uziemiający do intalacji CO okazało si eże napiecie miedzy rurkami a pralką jest 70 V!!!
I tu moje pytanie , skąd aż takie napięcie , czy w pralce jest jakiś element odpowiedzialny za uziemienie ??
bo w momenciekiedy dotykam rurek to iskierki małe az sie pojawiają .
Z góry dziekuję za pomoc