Witam.
Blisko 3 lata temu już zgłaszałem problem z tym OTV na Elektrodzie - wtedy miałem "mleko" na ekranie - wymiana któregoś ze scalaków w Control Unit pomogła. Przez ten czas świecił mi znakomicie. Ale od jakiegoś czasu zaczął szwankować. Na ekranie pojawiały się chaotycznie linie raz czerwone, raz zielone, raz niebieskie (nie pojawiały się sekwencyjnie, ale losowo) i obraz wogóle był taki "białawy" (jak w poprzedniej usterce tego TV). Dopiero solidne puknięcie w TV pomagało przywrócić obraz do ładu
Żyłem z tym przez kilka miesięcy (bo pojawiało się to dopiero po kilku godzinach oglądania TV, chociaż czasami nawet po kilku minutach - ale jak wspomniałem - klepnięcie go w obudowę zawsze pomagało
i jakoś nie chciało mi się w nim grzebać
) do dzisiaj...
Najpierw pojawiła się ta ustrka co zawsze, więc go walnąłem w kaste. A on zamiast przyjść do ładu najpierw zaczął wydawać jakieś dziwne odgłosy (tak jakby ktoś w szybę kinola pukał palcem, takie "strzelanie w szybę"), wyłączyłem go i po kilku minutach znów go włączyłem, lecz teraz świeci non stop w zielonkawym odcieniu. Nie muszę chyba wspominać, że kolejne walnięcia w obudowę nie pomagały... z pół obrotu jeszcze go nie traktowałem - szkoda mi go
Zauważyłem również to, że dość długo przełącza kanały - zwykle robił to 1 sek., a teraz 5 sekund...
Acha i od czasu do czasu (raz na kilka miesięcy) jest taki efekt, że podczas przełączania kanałów (dość szybkim) coś strzeli i TV się wyłącza i włącza ponownie. Co to może być?
Ale najpierw chciałbym usunąć tę usterkę z zielonkawym obrazem, bo perspektywa oglądania TV jak przez noktowizor niezbyt mnie bawi...
Mała sugestia - wszystkie składowe koloru są (tak mi się wydaje), więc raczej wykluczam, że nie łączy kolor R - tyle tylko, że obraz jest nienaturalnie zielony.
Być może to zimny lut, ale gdzie go szukać? PK już całą przelutowałem.
A może coś znów poszło w Control Unit?
Dobra, to na razie tyle z mej strony, bo na OTV niezbyt dobrze się znam (w stosunku do elity tego forum moja wiedza jest zerowa), więc oddaję głos do studia
Chassis tego TV: ED-1 (tak pisze w serwisówce).
Blisko 3 lata temu już zgłaszałem problem z tym OTV na Elektrodzie - wtedy miałem "mleko" na ekranie - wymiana któregoś ze scalaków w Control Unit pomogła. Przez ten czas świecił mi znakomicie. Ale od jakiegoś czasu zaczął szwankować. Na ekranie pojawiały się chaotycznie linie raz czerwone, raz zielone, raz niebieskie (nie pojawiały się sekwencyjnie, ale losowo) i obraz wogóle był taki "białawy" (jak w poprzedniej usterce tego TV). Dopiero solidne puknięcie w TV pomagało przywrócić obraz do ładu
Najpierw pojawiła się ta ustrka co zawsze, więc go walnąłem w kaste. A on zamiast przyjść do ładu najpierw zaczął wydawać jakieś dziwne odgłosy (tak jakby ktoś w szybę kinola pukał palcem, takie "strzelanie w szybę"), wyłączyłem go i po kilku minutach znów go włączyłem, lecz teraz świeci non stop w zielonkawym odcieniu. Nie muszę chyba wspominać, że kolejne walnięcia w obudowę nie pomagały... z pół obrotu jeszcze go nie traktowałem - szkoda mi go
Zauważyłem również to, że dość długo przełącza kanały - zwykle robił to 1 sek., a teraz 5 sekund...
Acha i od czasu do czasu (raz na kilka miesięcy) jest taki efekt, że podczas przełączania kanałów (dość szybkim) coś strzeli i TV się wyłącza i włącza ponownie. Co to może być?
Ale najpierw chciałbym usunąć tę usterkę z zielonkawym obrazem, bo perspektywa oglądania TV jak przez noktowizor niezbyt mnie bawi...
Mała sugestia - wszystkie składowe koloru są (tak mi się wydaje), więc raczej wykluczam, że nie łączy kolor R - tyle tylko, że obraz jest nienaturalnie zielony.
Być może to zimny lut, ale gdzie go szukać? PK już całą przelutowałem.
A może coś znów poszło w Control Unit?
Dobra, to na razie tyle z mej strony, bo na OTV niezbyt dobrze się znam (w stosunku do elity tego forum moja wiedza jest zerowa), więc oddaję głos do studia
Chassis tego TV: ED-1 (tak pisze w serwisówce).