Witam wszystkich. Mam taką sprawę. Mam stary monitor belinea i problem polega na tym, że po włączeniu mignie zielona dioda,tyknie przekaźnik i koniec. Po rozładowaniu kond. na 400V, albo poczekaniu minutę włączam i to samo. Jak nie rozładuję i od znowu włączę to nawet nie mignie, cisza. Kiedyś miałem identyczne objawy w innym trupku i też spędziłem nad nim kilka godzin, ale że to był monitor siostry to dostała w zamian inny, a jej poszedł na części. W tym co go mam teraz na stole wymieniłem kond.elektr. po pierwotnej, sprawdziłem i dolutowywałem równolegle po wtórnej, wymieniłem 3842,tyrystor mrc..., tl431, pomierzyłem oporniki i tranoptor i nic. Jak wylutuję którąś nóżkę tyrystora to na vcc scalaka jest 27v i rusza wszystko z tym że na ekranie jest świecący punkt na środku. Nie podłączałem go do kompa to nie wiem czy jest obraz. Może ktoś wie co jest nie tak, bo to chyba powtarzalna usterka?. Jeszcze jedno, czy mogę przerobić go tak, że wylutuję tyrystor, albo podam zasilanie przez 68k z 300V i dam DZ. HELP.