Witam wszystkich forumowiczów.
Mam małą "zagryche" z NECiem e313. otóz sprawa wyglada tak: Mialem neca z anglii przeflashowany na polski i smok zdjety. Okazalo sie jednak (po perypetiach ze znalezieniem ladowarki ktora laduje - kupiłem FOREVER'ke) ze jezeli tel rozladuje sie,wylaczy to trzeba pobudzic baterie zeby znow zaczal ladowac, inaczej albo dioda mruga albo wogole nie chce sie zapalic.. Sprawdzalem pobor pradu.. 0,3-0,4 A .. duzo troszke mi sie wydaje, bateria (nowa-dobrej,sprawdzonej firmy) trzyma dzien gora 2..poprostu rozladowuje do 0 baterie i kiepsko albo wcale nie ładuje... jak to ugryzc? sprawdzałem juz gniazdo elementy w okol .. ma ktos moze jakis schemat tego ustrojstwa, albo pomysł co z tym fantem zrobic?
Z góry dziekuje za posty.
pozdrawiam Marcin
Mam małą "zagryche" z NECiem e313. otóz sprawa wyglada tak: Mialem neca z anglii przeflashowany na polski i smok zdjety. Okazalo sie jednak (po perypetiach ze znalezieniem ladowarki ktora laduje - kupiłem FOREVER'ke) ze jezeli tel rozladuje sie,wylaczy to trzeba pobudzic baterie zeby znow zaczal ladowac, inaczej albo dioda mruga albo wogole nie chce sie zapalic.. Sprawdzalem pobor pradu.. 0,3-0,4 A .. duzo troszke mi sie wydaje, bateria (nowa-dobrej,sprawdzonej firmy) trzyma dzien gora 2..poprostu rozladowuje do 0 baterie i kiepsko albo wcale nie ładuje... jak to ugryzc? sprawdzałem juz gniazdo elementy w okol .. ma ktos moze jakis schemat tego ustrojstwa, albo pomysł co z tym fantem zrobic?
Z góry dziekuje za posty.
pozdrawiam Marcin