panowie, pytanie trochę ogólnikowe, ale może coś mi poradzicie. Otóż sciągłem z elektrody plik bardzo cennego dla mnie progrmau o dużej wielkosci bo aż 2GB i juz nie bede miał siedziec na e-mule 4 dni czekając na sciągniecie bo korzystałem z czyjejś uprzejmości a sam nie mam tak mocengo łącza aby sciągnąc. Były to pliki w formacie obrazu płyty iso dodatkowo skompresowane WinRAREm. Po sciągnięciu zapisąłem pliki na swój twardy dysk, który umiesciłem w kompie koleżanki a potem pojechałem z nim do domu, niestety wówczas moj komputer był zepsuty(proc), więc udałem sie do kolegi z twardym by mi wypałił te pliki na płytkach cd (dwóch). No i to zrobił w nero, ale coś zepsuł, bo po włożeniu płytki do napędu nie ma płyty, po prostu komp nie widzi zawartości zachowuje sie tak jakby płyty nie było w napędzie. Co mógł zle zrobić w nero jak wypalił te obrazy dysków ze zepsuł płyty? Nie było by tego postu gdyby nie tgo ze zaraz po wypalenieu skasowąłem te pliki z dysku.