Na sali sportowej 20x38 o fatalnej akustyce, której szkic zamieszczam poniżej mam problem z wysterowaniem mikrofonów pojemnościowych AKG C1000S. Problem polega na wzbudzeniu mikrofonów już przy niskim poziomie sygnału (myślę, że mikrofony zbierają pogłos sali a ten naprawdę jest bardzo duży szczególnie dla niskich tonów). Chodzi tu o nagłaśnienie apeli szkolnych, które ustawione są zazwyczaj jak na obrazku a sprzęt to kolumny Fender E-SPL 3802, czyli 600W RMS przy 4Ω. Napędza to końcówka Phonic MAX 2500 (ustawiona na 3/4 potencjometrów), ponadto Ultrafex Behringera, mixer UB 2222FX Behringera, 2 mikrofony AKG C1000S, obecnie zamiast nich wysłużone 2xSHURE SM48 dla zespołu wokalnego, bezprzewodowy SEKAKU nie pamiętam modelu. Na odsłuch dla chórku biorę kolumnę HIFI Tonsila 150W. Czy ktoś może pomóc mi w ustawieniu tych mikrofonów? Na ścianach wiszą kolumny głośnikowe (po trzy małe głośniki, chyba zza wschodniej granicy, ogólnie grające badziewiasto, obecnie nie używane, bo nie chodzi o nagłośnienie całej sali, a jedynie o słyszalność dla ludzi jak na obrazku. Nie potrzeba też szczególnego kopnięcia, po prostu słyszalna mowa no i śpiew.