nie wiem czy w dobrym dzile pisze i czy temat juz nie byl poruszany (szukalem ale nie znalazlem odpowiedzi ktora by mnie zadowoila)
chodzi o sterownie slinikami krokowymi, uzywam do tego uC atmega 8, ktory mi teruje 3 silniczki na raz i wszystko jest ok, tylko tyle ze na wyjsciu mam stan wysoki +5V a silniczek pracuje na +12, zastosowalem do tego uklad ULN2803 i steruje stanem niskim. Tu wlasnie pojawia sie mje pytanie, bo jak uzywam tego uln-a w momencie gdy silniczek stoi to plynie prad 3A... gdy chodzi (znaczy kreci sie) prad spada. Wiem ze to polaczenie nie jest cudowne... ale dziala
chodzi mi o to zeby ograniczyc pobor pradu gdy silniczek sie nie kreci - czyli sterowac stanem wysokim na atmelu... czy jest jakis PROSTY uklad (prosil bym o narysowanie), albo nawet sam scalaczek, ktory w momencie podania mu logicznego 0 na wejscie zwiera do masy, a gdy podam mu 1 na wejscie to na wyjsciu pojawi sie +12 o pradzie kolo 1,5A? Docelowo ma bys sterowane 6 silniczkow (popraez 2 atmele) wiec rozbudowany uklad nie wchodzi w gre, bo plytka sterujaca bedzie wieksza od robota ktory buduje
z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam forumowiczow
chodzi o sterownie slinikami krokowymi, uzywam do tego uC atmega 8, ktory mi teruje 3 silniczki na raz i wszystko jest ok, tylko tyle ze na wyjsciu mam stan wysoki +5V a silniczek pracuje na +12, zastosowalem do tego uklad ULN2803 i steruje stanem niskim. Tu wlasnie pojawia sie mje pytanie, bo jak uzywam tego uln-a w momencie gdy silniczek stoi to plynie prad 3A... gdy chodzi (znaczy kreci sie) prad spada. Wiem ze to polaczenie nie jest cudowne... ale dziala
z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam forumowiczow