Po
1.Baaaaaaaaaaardzo duży sprzęcior
2.Przed włączeniem "żółtka" zrob sobie kawę, kanapki, fajka... bo zanim się nagrzeje to zdążysz to spożyć.
3. Te "koparki" chodziły też na tonerze od Konica U-Bix 500/550 Z, ZA. Developer może byż równierz od nich (500-tek), lub 2x Ubix 320/280/220Z, lub od K-4060.
4.Przed ewentualnym wyjęciem selenowego (porządna robota) bębna uważaj na zespół czyszczący !. Najpierw zesp.czyszcz. odciągnij w bok i wyjmij. Bęben wyjezdza po dokręceniu do jego osi specjalnej rury umieszczonej na klapie przedniej. Często zespół czyszczący się przepełnia zużytym tonerem i efekt jak by listwa przepuszczała.
4.Rolki poboru papieru pasują chyba od K.Ubix 220/280, a taśma środkowa poboru od 160RE.
5.W kody się wchodziło za pomocą zworek na płycie.
6.Bypass" - ręczny pobór, bazował na kasecie górnej przysłaniając czujnik (optyczny!) i oczywiście rolki. /Zawsze były z nim problemy/.
7. No i oczywiście jak to w U-Bixach, przebicie na dolnej elektrodzie i zakładanie koszulek to podstawa.
- Jak pomyślę to łezka się w oku kręci - co to były za "koparki"
Firma U-BIX podobno bez Konicy produkowała dalej fajoski sprzęt ale nie był sprzedawany w Polsce.
Po papierowych nieudacznikach Konica U-bix 112 lub 115Z został tylko niesmak.
Potem już tylko Konica....
Pozdro