Witam,
Coś ten miesiąc mam niezbyt szczęśliwy, najpierw pralka teraz aparat
.
A510 był w naprawie już we wrześniu, objawy były takie że obiektyw się nie chciał schować. Na lcd była ciemność. Został naprawiony na gwarancji i było ok.
I wczoraj zaczeła się jazda. Czasami nie chowa się obiektyw, rzęzi rzęzi i nic mu to nie daje. Po włączeniu z wysuniętym obiektywem czasami go schowa i wyciągnie jeszcze raz. Zdarza się że nic nie robi tylko wydaje 5 pisków i się wyłącza.
Najgorsze jest to że 18 maja skończyła mu się gwarancja canona :/.
Any idea? bo kurde nie bardzo mi się uśmiecha teraz co pół roku go naprawiać pogwarancyjnie.
Wygląda na to że mechanizm jest ok, tylko za słabo kręci silniczek od obiektywu.
Aparat nigdy mi nie upadł, nie leżał w piachu, przechowywany w suchym pokrowcu itd.
Coś ten miesiąc mam niezbyt szczęśliwy, najpierw pralka teraz aparat
A510 był w naprawie już we wrześniu, objawy były takie że obiektyw się nie chciał schować. Na lcd była ciemność. Został naprawiony na gwarancji i było ok.
I wczoraj zaczeła się jazda. Czasami nie chowa się obiektyw, rzęzi rzęzi i nic mu to nie daje. Po włączeniu z wysuniętym obiektywem czasami go schowa i wyciągnie jeszcze raz. Zdarza się że nic nie robi tylko wydaje 5 pisków i się wyłącza.
Najgorsze jest to że 18 maja skończyła mu się gwarancja canona :/.
Any idea? bo kurde nie bardzo mi się uśmiecha teraz co pół roku go naprawiać pogwarancyjnie.
Wygląda na to że mechanizm jest ok, tylko za słabo kręci silniczek od obiektywu.
Aparat nigdy mi nie upadł, nie leżał w piachu, przechowywany w suchym pokrowcu itd.