Witam.
Mam Diore WS354 (kupilem ostatnio na allegro uszkodzana i naprawilem) i podczas testow wykrylem dziwny objaw, mianowicie:
jak podlacze kolumny 4ohm (potencjometr glosnosci ustawiony na 0) to przy wlaczeniu wzmak sie wzbudza albo cos tym podobnego (zapala sie zarowka wpieta szeregowo z kablem zasilajacym), tym jest to dziwniejsze ze nawet jak podepne glosnik tylko do jednego kanalu to drugi tez sie wzbudza. Zmierzylem wtedy spadki napiec na rezystorach emiterowych i na obu kanalach jest ponad 500mV a na wysciu niewielkie napiecie stale, glosnik lekko buczy. Przed spaleniem chroni go tylko ta zarowka. Jak kilka razy wlacze go i wylacze szybko to "zaskoczy" i wtedy juz chodzi normalnie.
Jako ze nie mialem zamiaru uzywac go z kolumnami 4ohm ( a na 8ohm wszystko bylo ok) to zlozylem go. Gral 2 tygodnie w domu + 2 imprezki gdzie gral na max cala noc iwszytko bylo ok, dopoki nie pozyczylem go kumplowi na imprezke, chcial go "przetestowac" w domu i podpial najprawdopodobniej 4ohm i odrazu padly obydwie koncowki.
Co moze byc nie tak z tym wzmakiem?? Chcialbym jakos to naprawic zeby w przyszlosci znowu nie miec podobej sytuacji gdy ktos przypadkiem podepnie 4ohm i wzmak pojdzie z dymem. Ja podejzewam elektrolit 2x4700uF (nie wymienialem go) ale to chyba nie on jest temu winny bo na 8ohm wzmak pracuje dobrze.
Mam Diore WS354 (kupilem ostatnio na allegro uszkodzana i naprawilem) i podczas testow wykrylem dziwny objaw, mianowicie:
jak podlacze kolumny 4ohm (potencjometr glosnosci ustawiony na 0) to przy wlaczeniu wzmak sie wzbudza albo cos tym podobnego (zapala sie zarowka wpieta szeregowo z kablem zasilajacym), tym jest to dziwniejsze ze nawet jak podepne glosnik tylko do jednego kanalu to drugi tez sie wzbudza. Zmierzylem wtedy spadki napiec na rezystorach emiterowych i na obu kanalach jest ponad 500mV a na wysciu niewielkie napiecie stale, glosnik lekko buczy. Przed spaleniem chroni go tylko ta zarowka. Jak kilka razy wlacze go i wylacze szybko to "zaskoczy" i wtedy juz chodzi normalnie.
Jako ze nie mialem zamiaru uzywac go z kolumnami 4ohm ( a na 8ohm wszystko bylo ok) to zlozylem go. Gral 2 tygodnie w domu + 2 imprezki gdzie gral na max cala noc iwszytko bylo ok, dopoki nie pozyczylem go kumplowi na imprezke, chcial go "przetestowac" w domu i podpial najprawdopodobniej 4ohm i odrazu padly obydwie koncowki.
Co moze byc nie tak z tym wzmakiem?? Chcialbym jakos to naprawic zeby w przyszlosci znowu nie miec podobej sytuacji gdy ktos przypadkiem podepnie 4ohm i wzmak pojdzie z dymem. Ja podejzewam elektrolit 2x4700uF (nie wymienialem go) ale to chyba nie on jest temu winny bo na 8ohm wzmak pracuje dobrze.