Witam. Mam transformator dający napięcia: 3x6,3V oraz 2x235V. Bez problemu mogę więc zrobić zasilacz dający +330V i +660V. Do tego włączniki każdego zasilania osobno oraz włącznik wszystkich napięć (oczywiście wszystko po kondensatorach filtrujących, odpada wtedy problem naładowanych kondensatorów po wyłączeniu zasilania). Zastanawiam się jednak, w jaki sposób uzyskać niższe napięcia zasilania, bo przecież wiele lamp ma napięcia anodowe rzędu np. 150V czy nawet mniej. W jaki sposób najlepiej uzyskać takie napięcia w moim przypadku? Dzielnik na rezystorach to chyba wyjdzie grzałka... Jakieś inne pomysły?