Witam, na wstępie dodam że jestem elektronikiem - amatorem i proszę się nie śmiać jeśli napiszę jakieś bzdury.
Dostałem od kolegi monitor 17-calowy którego marki nie znam gdyż jakiś głupek zdarł z tyłu etykietkę :/ Monitor jest dość stary ale nie wygląda jakby był dużo używany, nikt go przede mną nie otwierał a w środku znalazłem zaledwie śladowe ilości kurzu. Jeśli dowiem się dokładniej co to za model napiszę o tym.
Objawy są takie: Po wciśnięciu powera dioda monitora miga na żółto i zielona a w środku coś delikatnie cyka. Monitor sprawia wrażenie jakby bardzo chciał wystartować ale coś mu w tym przeszkadza :/
Metodą "wzrokową" znalazłem w monitorze jeden wybuchnięty kondensator 680uf 25v, a że nie miałem takiego wlutowałem w jego miejsce połączone równolegle 470uf 25v + 220uf 50v (takie znalazłem, czy mogą one spokojnie zastąpić ten uszkodzony??)
NIestety monitor nadal nie startuje :/ Na forum wyczytałem że powodem może być uszkodzony trafopowielacz lub tranzystor linii, o uszy obiło mi się też coś o uszkodzeniu diody zenera... Pozostałe kondensatory w monitorze wyglądają bardzo ładnie, nie mają wybrzuszeń.
Czy ktoś może mi doradzić co z tym sprzętem zrobić?? Dodam że mam jeszcze dwa inne uszkodzone monitory które mogłyby posłużyć jako dawcy organów w przypadku gdyby uszkodzony był np tranzystor albo trafopowielacz.
Z góry dziękuję za odpowiedź
Dostałem od kolegi monitor 17-calowy którego marki nie znam gdyż jakiś głupek zdarł z tyłu etykietkę :/ Monitor jest dość stary ale nie wygląda jakby był dużo używany, nikt go przede mną nie otwierał a w środku znalazłem zaledwie śladowe ilości kurzu. Jeśli dowiem się dokładniej co to za model napiszę o tym.
Objawy są takie: Po wciśnięciu powera dioda monitora miga na żółto i zielona a w środku coś delikatnie cyka. Monitor sprawia wrażenie jakby bardzo chciał wystartować ale coś mu w tym przeszkadza :/
Metodą "wzrokową" znalazłem w monitorze jeden wybuchnięty kondensator 680uf 25v, a że nie miałem takiego wlutowałem w jego miejsce połączone równolegle 470uf 25v + 220uf 50v (takie znalazłem, czy mogą one spokojnie zastąpić ten uszkodzony??)
NIestety monitor nadal nie startuje :/ Na forum wyczytałem że powodem może być uszkodzony trafopowielacz lub tranzystor linii, o uszy obiło mi się też coś o uszkodzeniu diody zenera... Pozostałe kondensatory w monitorze wyglądają bardzo ładnie, nie mają wybrzuszeń.
Czy ktoś może mi doradzić co z tym sprzętem zrobić?? Dodam że mam jeszcze dwa inne uszkodzone monitory które mogłyby posłużyć jako dawcy organów w przypadku gdyby uszkodzony był np tranzystor albo trafopowielacz.
Z góry dziękuję za odpowiedź