Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik krokowy biegu jałowego nr usterki 35

01 Lip 2006 12:59 4023 23
  • Poziom 9  
    Opel Astra 1.6i 94r. problem jest taki iż byłem u mechanika który podpioł go do aparatury i niewykazało żadnego błędu a obrotu tańczą dalej więc spróbowałem metodą spinacza i pokazało mi usterkę nr 35 przy wyłączonym silniku a przy zapalonym kontrolka miga cały czas. Co jest grane przy zapalonym wszystko gra a przy wyłączonym pokazuje usterkę. Czegoś nierozumię tutaj, Proszę o pomoc.
  • Poziom 15  
    """przy wyłączonym silniku a przy zapalonym kontrolka miga cały czas. Co jest grane przy zapalonym wszystko gra a przy wyłączonym pokazuje usterkę.""""
    Napisz po ludzku o co ci chodzi.Test przeprowadza się na włączonym zapłonie i niepracującym silniku.Jak tak zrobiłeś i wyskoczył błąd 35 to masz uszkodzony silnik krokowy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Byłem u elektromechanika i on sprawdzał mi wszystko na zapalonym silniku usterki nie pokazało ale obroty silnika falowały w granicach 600-1300. Elektromechanik powiedział że niewie co jest grane więc spróbowałem sam sprawdzić metodą spinacza. Próbowałem na zapłonie i pokazało mi nr35 o po zapaleniu silnika zaczęła równomiernie migać. Dziwne jest dla mnie to że na zapalonym silniku u elektromechanika nic nie pokazało wszystko w pożądku natomiast na spinaczu pokazało 35.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A jeszcze jedno czy jest możliwe że usterke ma w pamięci jeśli tak to jak ją wykasować. Astra 1.6i 94r nr silnika X16sz
  • Poziom 15  
    Odłącz akumulator na 20 s.
  • Poziom 9  
    Usterka zniknęła narazie jest wszystko w pożądku zobaczymy jutro jak gdzieś pojadę czy dalej będzie pokazywał usterkę, silnik krokowy wymieniłem dzisiaj.
    Dzięki
    Cześć
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Odświeżę troszkę bo coś u mnie się zaczyna dziać.Proszę o jakąłś porade bo to jest auto które ma jeżdzić i każdy dzień zwłoki coraz bardziej mnie posmutnia.Zacznę od początku; Pare dni temu żona dzwoni z ulicy że jej auto staneło ( astra 1.6 c16nz 92 r)Przyjechałem i przy próbie odpalenia obroty skaczą jak chcą nawet do 5 tys , a auta nie odpali.Wymieniłem moduł w aparacie zapłonowym i dalej jest super , minął z dzień jade sobie z 90 km nagle coś pykneł auto zerwało , ale dalej jedzie nie świeci żadna kontrolka.Jeżdziłem jeszcze cały dzień i nic Następnego dnia jede sobie normalnie a mnie zaczyna rzucać i rzucać, i kontrolka awari silnika od czasu do czasu błyśnie ale się nie zaświeci cały czas.Dojechałem tak na zatoczke i poczekałem chwilę i zapaliłem i jade.Przejechałem kawałek i znowu mnie rzuca.Co dziwne na wolnych odrotach sam sobie podnosi obroty tzn mam 900 nagle skoczy 2000 tys nieraz i 3000 tys i za sek spadnie i tak w kółko i myślę że to przez to szarpanie też tak jechałem jak kangurkiem.Odłączyłem krokowca , obroty troszke wzrosły ale dalej wariują , odpiołem potenciometr od przepustnicy obroty wzrosły ale też wariują, odłączyłem sonde i tak samo.Sprawdziłem rozrząd , w porządku, czyściłem przepustnice i inne i tak samo.W akcie rozpaczy kupiłem drugi moduł nowy(170 zL) przejechałem troche nagrzał się do 90 i nic , myślę że ok.Wyjeżdzam a tam znowu telepanko:cry:Zaznaczam że moduł obficie nasączyłem silikonem co był załączony.Ale teraz wyskoczył mi błąd i świeci ciągle nr 35 czyli krokowiec , no ale przecież go odpinałem i nic się nie zmieniło.Resetowałem za każdym razem, już brakuje mi pomysłów.Może to jakaś błachostka , może ktoś pomoże?Zauważyłem że na wyższej temp bardziej szarpie i obroty wzrastają niż na zimnym.
  • Poziom 20  
    Witam.
    W moim Kadecie, 1,4I,91rok, miałem wyświetlany kod 35.
    Obroty za wysokie, w zimie zalewanie świec przy rozruchu.
    Wessało uszczelkę podstawy wtryskiwacza, przez to dławiło przepływ powietrza, i łapało "lewe" powietrze. Uszczelkę wyciąłem z kartonu i działa do tej pory.
    Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    elektrit napisał:
    Kod 35 nie zawsze dotyczy się silniczka.
    Kod ten też oznacza to,że prędkośc obrotowa biegu jałowego różni się o 170 obrotów od załozonej.
    Częstą winą jest lewy luft

    Co to jest ten lewy luft? świece mam czyściutkie, nawet nie dawno byłem na przeglądzie i spalanie mam idealne także sonda i inne sprawy pracują chyba ok.Dlaczego więc same obroty na luzie tak skaczą?One nie falują tylko właśnie skaczą.Stawiam DUŻE PIWO za podpowiedż, w którą strone mam skierować swoje poszukiwania:D
  • Poziom 31  
    Chyba coś z Luftwaffe :D no a serio lewe powietrze sprawdz wężyki tę uszczelkę jak kolega radzi i takie tam

    Pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    Czy przez lewe powietrze mogłyby się same obroty podnosić? mi się wydaje że raczej by spadły i ewentualnie wzrosły ale do stanu wcześniejszego, ale czy by wzrosły? może jeszcze jakiś dobry człowiek podpowie, plisssss
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Wszystko się zgadza , ale dlaczego samochód jest odpalony i ja jestem od niego z daleka, a on reaguje gwałtownie tzn skoczy na 2000tys i za sek wróci.A jeszcze najważniejsze nieraz jeżdzę z pół godziny i nic się nie dzieje.Raczej napewno dzieje się to na wyższej temp poza 70 stopni.
  • Poziom 15  
    Drogi kolego Elektrit widzę że będziesz musiał zrobić wykład. Temat układy wtrysku benzyny zakres wiadomości szkoła podstawowa.
  • Poziom 17  
    Hmm... w sumie dalej nie wiem , czy wziąć się za lewe powietrze czy wtrysk.
  • Poziom 14  
    Słuchaj HENIO Elektrita, natomiast powinieneś wiedzieć że w Oplu regulacja obrotów biegu jałowego odbywa się podawaniem fałszywego powietrza w sposób kontrolowany przez sterownik silnika do silnika krokowego; jak silnik krokowy się wysuwa to obroty rosną a jak wsuwa to odwrotnie. Jeden krok to 0,04 mm.
    Usterka nr 35 pomimo że wskazuje na silnik krokowy to wcale nie oznacza że jest on wadliwy ale także że jego zakres pracy jest skończony i nie może regulować obrotów. Wniosek z tego taki, że winieneś na początku przyglądnąć się"
    - uszczelce zespołu wtryskowego a najlepiej ją wymienić ,
    - przewód do serva - to częsta przypadłość ; po prostu plastikowy przewód potrafi pęknąć i to przeważnie od spodu,
    - servo (czasami - oczuć to można po słabnących hamulcach i zwiększonej sile nacisku na pedał); odłączyć powyżej opisany przewód a wyjście z kolektora ssącego zablokować solidną zaślepką (aby jej nie wciągnęło),
    - sprawdzić zawór EGR czy nagar nie wpadł pod tłok,
    - sprawdzić szereg innych rzeczy ale raczej brak Tobie odpowiedniego sprzętu i wiedzy.
  • Poziom 17  
    No faktycznie hamulec ma bardzo twardy pedał , ale to już z pare miesięcy ale będę próbował zaślepić bo już sam nie wiem.Krokowiec raczej chyba dobry bo po wyjęciu wtyczki obroty dalej szarpały tak jak napisałem kilka postów wyżej.Uszczelkę wymienić jak rozumiem pod wtryskiwaczem i pod odódową plastikową wtryskiwacza taką dużą?Jeszcze mam pytanie , bo w aparacie jeszcze oprócz modułu jest cewka( zapomniałem napisać że jeszcze podczas jechania kangurkiem wyświetlił mi kod 42 co oznacza brak sygnału z aparatu, tylko nie wiem czy to mogła by być jakaś przyczyna czy też objaw jakiejś przyczyny)i chyba dioda czy one też mogą w taki sposób mieszać?W sumie to mam pecha na auta, dbam o nie olej,filtry,klocki,paski i mnóstwo innych wymieniam zawsze przed czasem a auta nie potrafią się odwdzięczyć.Szwagier ma uno od nowości 1998 i praktycznie nic nie robi i jeądzi, a tu masz babo placek.No nic będę próbował dziś uszczelniać może to coś da.Miałem wcześniej pękniętą rure co idzie od filtra powietrza do układu wtrysku, ale to objawiło się tym że po szybki wciśnięciu pedała gazu auto zaczełą szarpać ale nigdy obgoty same nie skakały tak jak teraz.Hamulce to faktycznie mam twarde może coś z tym.Bardzo dziękuje za wskazuwki, może jeszcze ktoś coś podpowie.

    Dodano po 40 [sekundy]:

    Egr zaślepiony rok temu.
  • Poziom 14  
    W aparacie jest ceweczka która jest czujnikiem magnetoindukcyjnym a inaczej mówiąc to czujnik obrotów. Gdyby ta cewka nawaliła objawy byłyby trochę inne. Ale jest inna przypadłość Opli - osłony konektorów się rozpuszczają i same się rozpadają , a jest tam moduł 7-miopinowy to może być sytuacja że któreś z pinów się stykają albo stykają do masy. Należałoby konektory umieścic dla pewności w koszulkach termokurczliwych.
  • Poziom 15  
    To jest może nieszczelność przewodów ,a może jak opisujesz aparat z modułem w srodku to jest aparat z kadeta(C16 NZ) w środku jest czujnik Halla.Może masz tylko tak jak układali w kadetach sterownik ułożony wtyczką do góry ,rozszczelnona przednia szyba i masz gotowe.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Historia .C 13 NZ kadet ( 89 ) miał zamontowany aparat z modułem w srodku (C 16 NZ z roku 87)
  • Poziom 17  
    Faktycznie osłony wtyków dawno poszły w niepamięc i od razu dałem je w rurki termokuczliwe, ale efektu brak.Ciekawi mnie ta cewka w aparacie, jak by ona się zepsuła co by się działo? I jeszcze ta dioda co ona daje w aparacie?