Moim zdaniem przydatne, ale nie każdemu. Te po 35zł są fajne, bo nie trzeba się z nimi obs....ć. Jak zaliczy padaczkę, to nie szkoda tak jak tego za kilkaset peelenów. Nie zgadzam sie do końca z Jurkiem Węglorzem (Jerzy - mogę po im. ?)Nie tylko duże prądy - pomierzyć możesz też Iac rzędu kilka amper, pod warunkiem, że przewód jest w miare giętki. Nawijam kilka zwojów na jedną szczękę (np. 10) i zamiast 0...200A przy rozdzielczości 0,1A mam 0...20A co 10mA, a to już coś. Ja dysponuje modelem z "gwizdkiem" , omomierzem + Uac. Jest też możliwość podłączenia testera izolacji, ale nie mam zielonego pojęcia jak go zrobić, a na zakup kapusty brak (khmmm...choroba cywilizacyjna).
Jerzy ma rację - jak nie pracujesz przy np. instalacjach, to na taki miernik szkoda pieniędzy, ale jak robisz juz np. elektryke w mieszkaniu, to powiem że sie czasem przydaje.
pzdr