Pare dni temu upadla mi nokia 6610 i stracilem dzwieki. Tzn nie slysze jak ktos do mnie dzwoni czy przyjdzie sms, ale dzwonic i rozmawiac moge. Jak podlacze zestaw sluchawkowy to w sluchawkach dzwonki slysze
Wie ktos moze co moglo strzelic i ewentualnie czy oplaca sie ja naprawiac? Tzn, wiem ze mogla strzelic jakas plytka (tak wycztalem na forum) ale rowniez moglo sie cos tam przesunac i dlatego nie dziala. Telefon byl juz rozkrecany i nic z niego nie wypadlo w postaci skruszonego glosniak czy plytki