Jak w temacie - założyłem midlanda 1001z i do tego antenę at71, mocowaną bezpośrednio do blachy na samym szczycie opla combo. Serwis stwiedził, że antena ma swr 1,4 i że jest OK.
Zauważyłem, że rozmawiając z oddalającym się ode mnie rozmówcą on słyszy mnie bardzo dobrze po przejechaniu paru km, natomiast ja muszę porozkrecać squelche i jeszcze domyślać się poprzez szumy co do mnie gada.
Przeprowadzałem dzisiaj test. Jeden mobil stał w miejscu wypozażony w radio Jaws Mk2 i Lemm1500 a drugi - mój oddalał się w lini mniej lub bardziej prostej (dla przypomnienia Midland 1001Z i AT71)
Po 6,5 km stwierdziłem że nie jestem w stanie zrozumieć co nadaje do mnie mój kumpel, a on natomiast słyszał mnie bardzo czytelnie.
W drugim etapie testu zamieniliśmy się antenami - efekt był podobny, tylko przestałem go rozumieć trochę wcześniej - po około 5 km.
Niestety nie miałem trzeciego radia, które mógłbym podłączyć do mojej anteny i sprawdzić odbiór z tamtej odległości (6,5km)
Jakieś pomysły? Dochodzę do wniosku że Midland jest wyjątkowo cieniutki i chyba się go pozbędę...
Zauważyłem, że rozmawiając z oddalającym się ode mnie rozmówcą on słyszy mnie bardzo dobrze po przejechaniu paru km, natomiast ja muszę porozkrecać squelche i jeszcze domyślać się poprzez szumy co do mnie gada.
Przeprowadzałem dzisiaj test. Jeden mobil stał w miejscu wypozażony w radio Jaws Mk2 i Lemm1500 a drugi - mój oddalał się w lini mniej lub bardziej prostej (dla przypomnienia Midland 1001Z i AT71)
Po 6,5 km stwierdziłem że nie jestem w stanie zrozumieć co nadaje do mnie mój kumpel, a on natomiast słyszał mnie bardzo czytelnie.
W drugim etapie testu zamieniliśmy się antenami - efekt był podobny, tylko przestałem go rozumieć trochę wcześniej - po około 5 km.
Niestety nie miałem trzeciego radia, które mógłbym podłączyć do mojej anteny i sprawdzić odbiór z tamtej odległości (6,5km)
Jakieś pomysły? Dochodzę do wniosku że Midland jest wyjątkowo cieniutki i chyba się go pozbędę...