Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odzyskanie danych z HDD Samsung SP0802N-(80GB)

10 Paź 2006 12:27 5340 20
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich !
    Potrzebuję pomocy jak odzyskać dane z w/w dysku. Dysk elektrycznie jest zprawny tzn. fizycznie się kręci, widziana jest przez BIOS sygnatura dysku jednak po zaznaczeniu jego właściwości. lub otwarciu folderu z jego zawartością ukazują się jakieś śmieci a system określa jego pojemnośc na 0.98GB. Zmieniają się również dane systemu plików, które podaje system. Mianowicie raz informuje, że na dysku jest system plików RAW a nieraz wyświetla FAT16. Najbardziej zależy mi na odzyskaniu danych a konkretniej folderu Moje dokumenty bo tam mam zapisane trochę filmów i fotek z imprez rodzinnych z kilku lat a niestety nie zrobiłem kopii tego katalogu.

    Z góry dziękuje za pomoc i ewentualne wskazówki jak to odzyskać
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    musisz użyć programu do odzyskiwania danych , coś w rodzaju
    Easy Recovery, Handy Recovery, R-Studio 3.0, Davory 2.0,
    Acronis Disk Director Suite 10.0, Stellar Phoenix Data Recovery ,
  • Poziom 10  
    a próbowałeś formatować ten dysk???
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    spróbuj programem get data back. Odzyskiwałam juz nim 4 razy dane.
  • Poziom 9  
    Ok na razie dzięki za wsparcie. Formatoawnia nie próbowałem z obawy na całkowitą utratę tablic alokacji. Po dalszej analizie dysku z calą pewnością stwierdzam, że "bady" powstały właśnie w obszarach przeznaczonych na tablice dysku. Spróbuje na początek sił w proponowanych przez Was programach[/url]
  • Poziom 9  
    Witam !
    Użyłem programu Acronis Disk Director Suite 10.0 i uszkodzona partycja,oraz dane zostały przywrócone, jednak nadal folder Moje Dokumenty wydawał się być pusty. Dopiero po "przepuszczeniu" dysku przez program Easy Recovery odzyskiwanie danych przebiegło pomyślnie.
    Dzięki wszystkim za zainteresowanie tematem i pomoc
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Dołączam swój problem tutaj bo mam podobny dysk - Samsung SP0812N 80GB.
    Działał zawsze bez problemów, tydzień temu nagle podczas uruchamiania pokazał się komunikat informujący o braku dysku z bootem.
    Żadnych dziwnych dźwięków nie wydawał, nie grzał się bardziej niż zwykle, nie było nigdy problemu z dostępem.
    W pierwszej chwili myślałem,że coś się stało podczas wyłączania Windowsa i pliki startujące ucierpiały. Chciałem naprawić system,
    ale Scandisk pisał że coś jest nie tak z dyskiem. Podłączyłem dysk do innego komputera jako slave, BIOS wykrył dysk bez problemów,
    w Windowsie dysk był w Menedżerze urządzeń, ale żadna z trzech partycji nie była dostępna. (C:9GB NTFS, D:30GB FAT, E:40GB FAT)

    Próbowałem wielu programów do odzyskiwania danych, niestety udało mi się odzyskać tylko kilka katalogów.
    Proponowany Acronis nawet się nie zainstalował. Podczas odzyskiwania danych programy wyświetlają komunikat mówiący, że nie da się odczytać sektora XXXXX.
    Insatlowałem też wersje trial (ponoć) najlepszych programów do odzyskiwania danych.
    VirtualLab po 4 godzinach pracy określił przewidywany czas operacji na 145h, przy czym postęp prac stał w miejscu.

    Jeśli ktoś miał podobny problem, albo ma pomysł na rozwiązanie go proszę o pomoc. Część danych mam zarchiwizowanych, ale chciałbym odzyskać resztę.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Get Data Back też próbowałem i najwięcej udało mi się nim zrobić.

    Na stronce Samsunga jest program diagnozujący HUTIL do ściągnięcia.
    Zrobiłem dysk startowy z tym programem i puściłem self diagnostic.
    Przerwałem po jakimś czasie, bo nie mam teraz czasu przelecieć całego dysku a 0,3% robiło się ~15min czyli jakieś 83h na cały dysk :]
    Log z testu załączam jako plik .txt
    Czy ktoś potrafi mi powiedzieć jakie to błędy, jak je naprawić, czy w ogóle się da i czemu tak drogo?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 11  
    dokladnie tak, na stronie samsunga sa fajniutkie programy do diagnozy hdd, hutil,sutil,i cos tam jeszcze.sprawdz co one dadza, pozniej proponuje mhdd i zdjac nim partycje i dopiero zaczac odzyskiwanie danych ale to juz slabo widze.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Ktoś mi już proponował usunąć partycje,postawić nowe i potem spróbować odzyskać dane programem, który to robi właśnie po partycjonowaniu,
    ale jakoś mi się ten pomysł nie najbardziej podoba.
    mhdd już ściągnąłem, ale od ponad 16h GetDataBack pracuje nad największą partycją dysku (40,7GB) więc jeszcze nie diagnozowałem.
    Program znalazł już ponad 19'000 plików, ale pewnie większość będzie niekompletna.

    Z poprzedniej partycji (9 GB) prawie pełnej odzyskałem tylko 270MB :/

    Da się coś wywnioskować z tego log'a w moim poprzednim poscie? Jaki błąd mam na dysku?
    GetDataBack w większości sektorów podaje błąd numer 23, jeszcze nie sprawdzałem co to,bo program jest zajęty.

    Czytałem o programie Restorer2000 którym można zrobić obraz dysku i potem pracować na tym obrazie. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tym programem?
  • Poziom 19  
    mozliwe ze padla glowica - czyli paskudnie
    bo za duzo tych bledow odczytu, normalnie jak dysk pada pojawiaja sie kilka(nascie/dziesiat/set) w roznych miejscach a tutaj podejrzewam ze po zrobieniu calkowitego skanu bledy bylyby wszedzie
    ew. poza glowica mogla to byc elektronika (tez paskudnie ale to sie da w warunkach domowych naprawic podmieniajac na inna z takiego samego dysku)
    lub tasma popsuta ale jak piszesz ze testowales na innym komputerze to mozna sie domyslac ze na innej tasmie - moze sie myle co do tej czesci
    i taka jeszcze "zlota mysl" "ludzie dziela sie na tych co robia kopie zapasowe i takich co beda robic kopie zapasowe"
  • Poziom 11  
    racja, w sumie za wczesnie wyskoczylem z tym usuwaniem partycji. nie jestem pesymista no ale tak jak zakladalem nici raczej beda z odzyskiem danych.pozostaje teraz tylko rtatowanie dysku jako urzadzenia.
    robcie ludzie backup'y!!ja nie moge sie przestawic wlasnie na ten tryb a nauczke mam dobra bo w sumie to stracilem juz okolo 300GB danych(z trzech caviarow 80tek i jednego samsunga) :(.
  • Poziom 19  
    ratowanie dysku jako urzadzenia tym bardziej bez szans i tak dodam od siebie ze na sporo dyskow ktore mi padly bylo najwiecej samsungow potem WD (jeden raptor jeden caviar) i jeden segate ktorego w sumie sam popsulem bo odkleilem mu z boku taka naklejke metalowa co go uszczelniac miala ale chodzil tak 3 miesiace zanim sie zaczelo cokolwiek z nim dziac
  • Poziom 13  
    Mi przed tym Samsungiem już 3 dyski poszły.
    Quantum, IBM i WD (też mu naderwałem taśmę z boku podczas wyciągania z obudowy)
    Z tym że ZAWSZE słyszałem że coś się dzieje z dyskiem, albo dziwnie stukał, albo dłużej ładował system, wydawał inne dźwięki podczas uruchamiania Windows.
    Kupowałem wtedy nowy i wszystko kopiowałem.
    Ten teraz poszedł z dnia na dzień bez jakichkolwiek "ostrzeżeń".
    Co do kopii zapasowych to paliłem ważne pliki, zdjęcia i wszystko co sam robiłem na płytkę RW.
    Problem w tym że nie da się tego robić codziennie. Straciłem dwa ważne programy, które sam napisałem, kilkadziesiąt najnowszych fotek, maile i inne.

    Na samym dysku mi nie zależy jak już razł padł to nie będę go używał, chyba że do zgrania od kogoś jakichś większych ilości danych tylko po to żeby je przenieść.

    Przez noc postaram się przeanalizować go mhdd.
    Znalazłem kilka takich działających dysków na aukcjach w necie.
    Myślicie że zmiana elektroniki pomoże?
    Jeśli BIOS i Windows rozpoznają dysk prawidłowo i bez problemów to chyba elektronika jest OK.
    A jakby głowica padła to dałoby w ogóle radę cokolwiek odczytać, bo część danych jest kompletna i czytelna.
    Wystarczy że dysk będzie miał ten sam numer, żeby elektronika działała z moim dyskiem?

    Chciałbym móc odrzucić błędne tezy i skupić się na sprawdzanie tych realnych.
    Ostatecznie może zaniosę dysk do jakiejś firmy i zapytam ile by chcieli i czy w ogóle da się odzystać więcej niż GetDataBack.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 18  
    Witam!
    Z tego co wyczytałem wnioskuję że padła mechanika albo coś nie tak z pozycjonowaniem głowic. Te nowe dyski mają część elektroniki zintegrowaną z mechaniką zwłaszcza układy odczytu/zapisu przy samym lub na samym ramieniu głowic. Może też być tak, że któraś głowica się oderwała i teraz poorała jedną z powierzchni i tu jest koniec - tego nie odczytają nawet w laboratoriach NASA. Możesz spóbować najpierw spróbować podmienić elektronikę z (najlepiej) identycznego dysku, model powinien się zgadzać. Jak nic to nie da to masz na bank padniętą część mechaniczną. Jeżeli tam miałeś wazne dane to możesz albo się z nimi pożegnać albo próbować dalej, np rozkręcić dysk i zobaczyć co z talerzami.
    :!:Tylko uwaga! Wnętrze jest zamknięte hermetycznie po to żeby się do środka nie dostał żaden pyłek. Musisz to zrobić bardzo ostrożnie i na dużym stole w bardzo czystym pomieszczeniu. Ale wiedz też że to ci być może w niczym nie pomoże i na dysk możesz wystawić świadectwo zgonu.
    :arrow: Ludzie, co wy za dyski kupujecie?! Szajsungi i kawiory to kompletna lipa. IBMów Fujitsu i Quantumów też specjalnie nie uważam. Od ponad 10 lat używam wyłącznie Seagate i wiecie co? jeszcze żaden mi nie padł a miałem ich ponad 20. Do tej pory używam 5x40G, 2x80G, 120G, 160G (2lata) i półroczny 320G. O czymś to świadczy, nie? No, tylko że ja nie trącam kompem podczas pracy i nie montuję dysków w kupie to jeszcze mi dłuuugo pochodzą. Włączam też SMARTa w biosach gdyż ostrzega przed grożącą awarią. Wiem, że to musztarda po obiedzie, ale musiałem to napisać.
    :) PS. Jak prawnicy dzielą ludzi? Na 3 kategorie. Na tych co siedzieli, tych co siedzą i tych co będą siedzieli. A jak dzielą ludzi informatycy? Na 2 kategorie. Na tych co robią backupy i na tych co będą robili backupy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Cytat:
    Ludzie, co wy za dyski kupujecie?! Szajsungi i kawiory to kompletna lipa. IBMów Fujitsu i Quantumów też specjalnie nie uważam. Od ponad 10 lat używam wyłącznie Seagate i wiecie co? jeszcze żaden mi nie padł a miałem ich ponad 20. Do tej pory używam 5x40G, 2x80G, 120G, 160G (2lata) i półroczny 320G. O czymś to świadczy, nie?


    Wg mnie 20 szt. jeden firmy to niewiele żeby wyrobić sobie zdanie.
    Jak zaczniesz trafiać na dyski z napisem Made in China to może będziesz miał z nimi tyle zajęcia, że nie będzie kiedy pisać takich hymnów pochwalnych. :D

    Jako ciekawostka, nówka Seagate 7200.10 rozpakowany z folii miał spore problemy z formatowaniem a zdechł zupełnie po 2 godzinach.
    Jak z takim złomem wyjść do Klienta ?

    A co się kupuje ? Z reguły to co jest aktualnie na rynku bo z reguły kiedy jest potrzebny dobry dysk to dostępne są tylko szroty.

    P. [/quote]