witam,
mam seata toledo 1,8 z 93roku, 90KM, silnik RP, przejechane ma 245tys (nie cale 10tys na LPG).
1. od pewnego czasu mam problem, mianowice po przejechaniu kilku km zaczyna piszczec brzeczyk i migac kontrolka oleju w okolicy 2200obr, wystaczy przegazowac i problem znika na chwile...
2. wymienilem czujnik oleju i po dwoch dniach to samo...
3. w ostatnim czasie juz nie pomagalo przegazowanie: wymiana filtra oleju i samego oleju, dwa dni i jestem znowu w pkt1:(
4. bardzo rzadko zdarza sie ze kontrolka oleju miga dziwnie nieregularnie (wtedy brzeczyk sie nieodzywa)
5. na dniach przestalo dzialac ssanie, mam nadzieje ze wymiana czujnika rozwiaze problem,
prosze o sprawdzone rady jak sie uporac z tym autem, bo jezdzi sie bardzo przyjemnie i ekonomicznie (trasa 7-8l/100m, miasto ~10l/100km LPG).
PS. czytalem na forach o podobnych problemach, aczkolwiek nie znalazlem 100% rozwiazania sprawy.
mam seata toledo 1,8 z 93roku, 90KM, silnik RP, przejechane ma 245tys (nie cale 10tys na LPG).
1. od pewnego czasu mam problem, mianowice po przejechaniu kilku km zaczyna piszczec brzeczyk i migac kontrolka oleju w okolicy 2200obr, wystaczy przegazowac i problem znika na chwile...
2. wymienilem czujnik oleju i po dwoch dniach to samo...
3. w ostatnim czasie juz nie pomagalo przegazowanie: wymiana filtra oleju i samego oleju, dwa dni i jestem znowu w pkt1:(
4. bardzo rzadko zdarza sie ze kontrolka oleju miga dziwnie nieregularnie (wtedy brzeczyk sie nieodzywa)
5. na dniach przestalo dzialac ssanie, mam nadzieje ze wymiana czujnika rozwiaze problem,
prosze o sprawdzone rady jak sie uporac z tym autem, bo jezdzi sie bardzo przyjemnie i ekonomicznie (trasa 7-8l/100m, miasto ~10l/100km LPG).
PS. czytalem na forach o podobnych problemach, aczkolwiek nie znalazlem 100% rozwiazania sprawy.