Witam,
Probuję już od jakiegoś czasu dojść do tego gdzie leży wina w tym że w czasie pracy radmora, nie zależnie od ustawionego wzmocnienia, przygasają mi pulsacyjnie 3 wskaźniki od radia. Pozostałe 2 od siły wzmocnienia świecą jasno.
Czasem też po rozkręceniu radmora lub jego transporcie światła wogóle się nie zapalają - pomaga wtedy mocne uderzenie w obudowę.
Tak jak już mi kiedyś ktoś radził, zostały przeczyszczone styki żarówek, styki bezpieczników, zimnych lutów nie ma.
Czy możliwe żeby to była wina transformatora ? Czy może jakiegoś kondensatora....
Nie moge połapać się wogóle na schemacie pod co podpiętę jest zasilanie tych 3 żarówek.
Jeśli nie da rady rozwiązać problemu, zmnienie podświetlenie na diodowe. Gdzie wtedy ewentualnie podpiąć się żeby niczego nie uwalić ?
Proszę o pomoc bo o ile w radmorze jestem wstanie sobie każdą usterkę naprawić to jeśli chodzi o elektrykę i te migające światełka jestem już zrezygnowany powoli.
Pozdrawiam
Probuję już od jakiegoś czasu dojść do tego gdzie leży wina w tym że w czasie pracy radmora, nie zależnie od ustawionego wzmocnienia, przygasają mi pulsacyjnie 3 wskaźniki od radia. Pozostałe 2 od siły wzmocnienia świecą jasno.
Czasem też po rozkręceniu radmora lub jego transporcie światła wogóle się nie zapalają - pomaga wtedy mocne uderzenie w obudowę.
Tak jak już mi kiedyś ktoś radził, zostały przeczyszczone styki żarówek, styki bezpieczników, zimnych lutów nie ma.
Czy możliwe żeby to była wina transformatora ? Czy może jakiegoś kondensatora....
Nie moge połapać się wogóle na schemacie pod co podpiętę jest zasilanie tych 3 żarówek.
Jeśli nie da rady rozwiązać problemu, zmnienie podświetlenie na diodowe. Gdzie wtedy ewentualnie podpiąć się żeby niczego nie uwalić ?
Proszę o pomoc bo o ile w radmorze jestem wstanie sobie każdą usterkę naprawić to jeśli chodzi o elektrykę i te migające światełka jestem już zrezygnowany powoli.
Pozdrawiam