Zabrałem się za naprawę zasilacza MGB-350ATXP4 - uprzedzam, że robię to bardziej dla sportu, nie zamierzam go wkładać do swojego kompa. Budowa tego sprzętu jest identyczna jak na tym schemacie : LinkZasilacz po zwarciu PS-ON do masy nie startuje, nie widać żadnych oznak spalenia ani wybrzuszenia kondensatorów. Napięcie 5V stand-by jest, zasilanie 5V układu scalonego 2003 również.
Jednak na oscyloskopie widać bardzo duże zakłócenia wysokiej częstotliwości na tym napięciu. Sprawdziłem częstościomierzem, że mosfet sterujący przetwornicą standby chodzi na ok. 170 kHz (oscyloskopem nie mogę zobaczyć szczegółów bo ma za małe pasmo niestety).
Te 170 kHz to jak na mój gust sporo za dużo, więc podejrzewam, że coś padło w układzie przetwornicy standby. Na wyjściach sterujących układu scalonego 2003 (pin 7 i 8) mierzę chyba jakieś zakłócenia wysokiej częstotliwości, w każdym razie nie ma tam przebiegu PWM 30 kHz jak sugeruje schemat. Na razie pomierzyłem tranzystory i diody na radiatorach na zwarcie, ale wszystkie są ok.
Proszę o pomoc bardziej wtajemniczonych
Jednak na oscyloskopie widać bardzo duże zakłócenia wysokiej częstotliwości na tym napięciu. Sprawdziłem częstościomierzem, że mosfet sterujący przetwornicą standby chodzi na ok. 170 kHz (oscyloskopem nie mogę zobaczyć szczegółów bo ma za małe pasmo niestety).
Te 170 kHz to jak na mój gust sporo za dużo, więc podejrzewam, że coś padło w układzie przetwornicy standby. Na wyjściach sterujących układu scalonego 2003 (pin 7 i 8) mierzę chyba jakieś zakłócenia wysokiej częstotliwości, w każdym razie nie ma tam przebiegu PWM 30 kHz jak sugeruje schemat. Na razie pomierzyłem tranzystory i diody na radiatorach na zwarcie, ale wszystkie są ok.
Proszę o pomoc bardziej wtajemniczonych