Czy ktoś mógłby zwiężle opisać proces naprawy monitorów.Chodzi mi o coś takiego.Np.
1Monitor nie wykazuje żadnych oznak życia,sprawdż wtyczkę zas.,bezpiecznik.
2Monitor po włączeniu coś tam coś tam,prawdopodobnie uszkodzony człon jakiś tam.... sprawdż ....
Taki ogólny zarys,jak ktoś tu kiedyś napisał dużo odwiedzających to młodzi ludzie którzy mają jakieś tam pojęcie o elekronice ale naprawami zajmują się tylko kiedy im coś padnie.(jak w moim przypadku).
Ułatwiło by to takim użytkownikom jak ja sprecyzowanie,gdzie szukać i od czego zacząć.Ograniczyłoby to liczbę żle sprecyzowanych postów i zlikwidawałoby takie sytuacje jak ta https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic63149.html
kiedy szary użytkownik styka się ze starym wygą (który pewnie się urodził z lutownicą w ręku).Przekopuje się przez posty cała noc ale na nic takiego nie trafiłem(coś tam było ale po rosyjsku 8O ).Pozdrawiam.
1Monitor nie wykazuje żadnych oznak życia,sprawdż wtyczkę zas.,bezpiecznik.
2Monitor po włączeniu coś tam coś tam,prawdopodobnie uszkodzony człon jakiś tam.... sprawdż ....
Taki ogólny zarys,jak ktoś tu kiedyś napisał dużo odwiedzających to młodzi ludzie którzy mają jakieś tam pojęcie o elekronice ale naprawami zajmują się tylko kiedy im coś padnie.(jak w moim przypadku).
Ułatwiło by to takim użytkownikom jak ja sprecyzowanie,gdzie szukać i od czego zacząć.Ograniczyłoby to liczbę żle sprecyzowanych postów i zlikwidawałoby takie sytuacje jak ta https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic63149.html
kiedy szary użytkownik styka się ze starym wygą (który pewnie się urodził z lutownicą w ręku).Przekopuje się przez posty cała noc ale na nic takiego nie trafiłem(coś tam było ale po rosyjsku 8O ).Pozdrawiam.