Witam!
Stanalem przed problemem ktory nawet w koszmarach mi sie nie przysnil. Stalem sie tez ofiara swojej glupoty (nie robilem tylu backupow ile trzeba bylo).... Gdy pewnego razu (przed wigilia) wlaczylem kompa, okazalo sie ze nie uruchamia sie on. Postaram sie wszystko w pelni dokladnie opisac i licze na wasza pomoc! Swietny dostalem prezent na swieta od kompa...
Oto co sie stalo:
Po wlaczeniu komputera, ujrzalem po chwili ze cos jest nie tak. Komputer odpalil sie normalnie jednak w chwili gdy BIOS wykrywa dostepne urzadzenia IDE zawiesil sie na tekscie "Detecting IDE devices...". Posiadam plyte MSI K8N Neo2 Platinum i nigdy nie mialem z nia problemu. Nie zmienialem BIOSu, ani w okresie kilku miesiecy nie przynosilem zadnych innych urzadzen, w stulu dyskow kumpli itp. Wszystko pracowalo w niezmienionej formie przez dlugi czas. Gdy ten tekst nie znikal przez 10 sek uznalem ze jest zle... Jedyne co pamietam to to ze dysk krecil talerzami i chrobotal glowicami. Dzialo sie to tak szybko ze nie jestem pewien czy bylo to normalne chrobotanie czy nieco inne (moglo mi sie wydawac). Od razu co zrobilem to wylaczylem komputer i zaczalem myslec co robic. W starym kompie posiadam dysk 20GB wiec podpialem go jako Slave na pierwszej tasmie z moim dyskiem. Na drugiej tasmie odlaczylem naped CD i pozostawilem tam tylko nagrywarke DVD. Pomyslalem sobie, ze jezeli wlacze komputer za drugim razem to od razu co zrobie to nagram wszystko co sie na na plyty i przekopiuje dane na stary dysk. Wlaczylem kompa i czekam na wykrywanie urzadzen IDE i niestety to samo... Komputer sie zwiesza i nic sie nie dzieje dalej...
To co zdazylem zauwazyc to to ze moj niedzialajacy dysk w sposob normalny krecil talerzami, nie bylo zadnych trzaskow. Odglos pracujacych glowic slychac bylo caly czas, dioda swiecila sie tak jakby caly czas cos sie dzialo na dysku. Wszystko wygladalo tak jakby dysk nie potrafil poprawnie wykryc sie w systemie. Zrestartowalem komputer i wszedlem do setupu BIOSu. Tam dysk widac bylo normalnie. Pomyslalem ze moze byc to stan z pamieci wiec dalem aby wykryl ustawienia jeszcze raz (glowice itp). Wszytko niby sie wykrylo wiec wyszedlem z BIOSu i ponownie czekam... Niestety dysk zawiesil komputer ponownie... Objawy te same, praca talerzy i ciagly odglos pracujacych glowic. Nie slychac bylo zadnych chrobotow, wszystko normalnie pracowalo.
Na tym zakonczylem testy. Boje sie sytuacji w ktorej dysk sie uruchamia a ja nie mam gdzie tych danych przegrac (mam tylko 20GB na starym dysku, a nagrywanie na plyty zajelo by dzien). Moze sie uruchomic ten tylko jedyny raz wiec nie chce tego ryzykowac.
Moje pytania sa nastepujace:
Czy elektronika moglaby spowodowac takie objawy? Myslalem nad kupnem identycznego dysku na allegro. Jeden nawet znalazlem z tego samego miesiaca i posiada zblizony sr seryjny.
Czy mozna sobie zaszkodzic wymiana elektroniki? Nawet jesli mialbym w reku na oko identyczna?
Czy jezeli kupie ten taki sam dysk to czy jest zagrozenie uszkodzenia tej nowej elektroniki? Wtedy mialbym dwa skopane dyski co nie jest fajne...
Ogolnie co radzicie zrobic w mojej sytualcji, dodam ze dysk jest na gwaracji jednak pewnie sprowadza sie ona do wymiany go na nowy i dane i tak pojda...
Oto dokladne dane dysku:
producent: SAMSUNG
model: SP1614N
produkcja: 2005.01
pojemnosc: 160 GB
CACHE: 8 MB
obroty: 7200
i-face: IDE
nr seryjny: S016J10Y118848
Co moge powiedziec... Wiem ze nie zrobilem wszystkich mozliwych testow. Planuje zobaczyc go najpierw u siebie potem u kumpla (poprubowac z tasmami itp), jednak najpierw musze zalatwic pusty dysk od kogos, bo boje sie tego odpalac.
Prosze o pomoc, kazda rada bedzie pomocna
Pozdrawiam!
Stanalem przed problemem ktory nawet w koszmarach mi sie nie przysnil. Stalem sie tez ofiara swojej glupoty (nie robilem tylu backupow ile trzeba bylo).... Gdy pewnego razu (przed wigilia) wlaczylem kompa, okazalo sie ze nie uruchamia sie on. Postaram sie wszystko w pelni dokladnie opisac i licze na wasza pomoc! Swietny dostalem prezent na swieta od kompa...
Oto co sie stalo:
Po wlaczeniu komputera, ujrzalem po chwili ze cos jest nie tak. Komputer odpalil sie normalnie jednak w chwili gdy BIOS wykrywa dostepne urzadzenia IDE zawiesil sie na tekscie "Detecting IDE devices...". Posiadam plyte MSI K8N Neo2 Platinum i nigdy nie mialem z nia problemu. Nie zmienialem BIOSu, ani w okresie kilku miesiecy nie przynosilem zadnych innych urzadzen, w stulu dyskow kumpli itp. Wszystko pracowalo w niezmienionej formie przez dlugi czas. Gdy ten tekst nie znikal przez 10 sek uznalem ze jest zle... Jedyne co pamietam to to ze dysk krecil talerzami i chrobotal glowicami. Dzialo sie to tak szybko ze nie jestem pewien czy bylo to normalne chrobotanie czy nieco inne (moglo mi sie wydawac). Od razu co zrobilem to wylaczylem komputer i zaczalem myslec co robic. W starym kompie posiadam dysk 20GB wiec podpialem go jako Slave na pierwszej tasmie z moim dyskiem. Na drugiej tasmie odlaczylem naped CD i pozostawilem tam tylko nagrywarke DVD. Pomyslalem sobie, ze jezeli wlacze komputer za drugim razem to od razu co zrobie to nagram wszystko co sie na na plyty i przekopiuje dane na stary dysk. Wlaczylem kompa i czekam na wykrywanie urzadzen IDE i niestety to samo... Komputer sie zwiesza i nic sie nie dzieje dalej...
To co zdazylem zauwazyc to to ze moj niedzialajacy dysk w sposob normalny krecil talerzami, nie bylo zadnych trzaskow. Odglos pracujacych glowic slychac bylo caly czas, dioda swiecila sie tak jakby caly czas cos sie dzialo na dysku. Wszystko wygladalo tak jakby dysk nie potrafil poprawnie wykryc sie w systemie. Zrestartowalem komputer i wszedlem do setupu BIOSu. Tam dysk widac bylo normalnie. Pomyslalem ze moze byc to stan z pamieci wiec dalem aby wykryl ustawienia jeszcze raz (glowice itp). Wszytko niby sie wykrylo wiec wyszedlem z BIOSu i ponownie czekam... Niestety dysk zawiesil komputer ponownie... Objawy te same, praca talerzy i ciagly odglos pracujacych glowic. Nie slychac bylo zadnych chrobotow, wszystko normalnie pracowalo.
Na tym zakonczylem testy. Boje sie sytuacji w ktorej dysk sie uruchamia a ja nie mam gdzie tych danych przegrac (mam tylko 20GB na starym dysku, a nagrywanie na plyty zajelo by dzien). Moze sie uruchomic ten tylko jedyny raz wiec nie chce tego ryzykowac.
Moje pytania sa nastepujace:
Czy elektronika moglaby spowodowac takie objawy? Myslalem nad kupnem identycznego dysku na allegro. Jeden nawet znalazlem z tego samego miesiaca i posiada zblizony sr seryjny.
Czy mozna sobie zaszkodzic wymiana elektroniki? Nawet jesli mialbym w reku na oko identyczna?
Czy jezeli kupie ten taki sam dysk to czy jest zagrozenie uszkodzenia tej nowej elektroniki? Wtedy mialbym dwa skopane dyski co nie jest fajne...
Ogolnie co radzicie zrobic w mojej sytualcji, dodam ze dysk jest na gwaracji jednak pewnie sprowadza sie ona do wymiany go na nowy i dane i tak pojda...
Oto dokladne dane dysku:
producent: SAMSUNG
model: SP1614N
produkcja: 2005.01
pojemnosc: 160 GB
CACHE: 8 MB
obroty: 7200
i-face: IDE
nr seryjny: S016J10Y118848
Co moge powiedziec... Wiem ze nie zrobilem wszystkich mozliwych testow. Planuje zobaczyc go najpierw u siebie potem u kumpla (poprubowac z tasmami itp), jednak najpierw musze zalatwic pusty dysk od kogos, bo boje sie tego odpalac.
Prosze o pomoc, kazda rada bedzie pomocna
Pozdrawiam!