Witam wszystkich forumowiczów. Mój problem polega na tym, że podczas włączania komputera otrzymuje komunikat "Disk Boot Failure". Wszystko działało dobrze do dzisiejszego dnia. Od razu pisze, że wszystkie metody typu wyłączanie RAID, fixmbr,dyskietka startowa windows, chkdsk, przepinanie kabla SATA w inny port etc opisane na forum nie skutkują. Dysk widziany jest w BIOS'ie. Wszystko w BIOS'ie mam poustawiane tak jak należy (tzn Disk Boot Priority, First, Second & Third Boot ). Moja konfiguracja sprzętowa to:
- Procesor AMD ATHLON 64 3000+ (taktowanie 2000 Mhz) socket 754,
- Płyta główna Gigabyte GA-K8NE (K8 Triton),
- Pamięć DDR 512 MB PC3200 400 Mhz Goodram,
- Karta grafiki GeForce 6600 Leadtek 256 MB,
- Dysk twardy Seagate Barracuda 80 GB, 8 MB, 7200, SATA,
- Nagrywarka DVDR LG GSA4166,napęd DVD Liteon, (ale to chyba nie ma znaczenia),
- Zasilacz 350 Watt (ciężko mi go dokładniej określić, razem z obudową Mustang),
Nie chce instalować od nowa Windowsa, gdyż wszystko chodziło ładnie od lutego (wtedy kupiłem cały zestaw złożony w sklepie) do dzisiejszego dnia.
Mam jeszcze jedną informacje, która może być pożyteczna mianowice napięcie na MOLEX'ie przy 5V wynosi ono stabilnie 5.13V, niestety przy 12V wynosi ono od 12.12V do 12.27V, nie wiem czy to groźne czy nie. Reszta sprzętu jest sprawna, bo używam bootowalnego Linuxa z CD, żeby napisać ten post. Proszę Was o pomoc i o ewentualne uwagi co mam jeszcze podać. Chodzi o to, żebym mógł dalej korzystać z danych na dysku. Całość jest jeszcze na gwarancji, więc serwis też wchodzi w grę.
- Procesor AMD ATHLON 64 3000+ (taktowanie 2000 Mhz) socket 754,
- Płyta główna Gigabyte GA-K8NE (K8 Triton),
- Pamięć DDR 512 MB PC3200 400 Mhz Goodram,
- Karta grafiki GeForce 6600 Leadtek 256 MB,
- Dysk twardy Seagate Barracuda 80 GB, 8 MB, 7200, SATA,
- Nagrywarka DVDR LG GSA4166,napęd DVD Liteon, (ale to chyba nie ma znaczenia),
- Zasilacz 350 Watt (ciężko mi go dokładniej określić, razem z obudową Mustang),
Nie chce instalować od nowa Windowsa, gdyż wszystko chodziło ładnie od lutego (wtedy kupiłem cały zestaw złożony w sklepie) do dzisiejszego dnia.
Mam jeszcze jedną informacje, która może być pożyteczna mianowice napięcie na MOLEX'ie przy 5V wynosi ono stabilnie 5.13V, niestety przy 12V wynosi ono od 12.12V do 12.27V, nie wiem czy to groźne czy nie. Reszta sprzętu jest sprawna, bo używam bootowalnego Linuxa z CD, żeby napisać ten post. Proszę Was o pomoc i o ewentualne uwagi co mam jeszcze podać. Chodzi o to, żebym mógł dalej korzystać z danych na dysku. Całość jest jeszcze na gwarancji, więc serwis też wchodzi w grę.