logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zakładanie dyskoteki na 200-300 osób: koszty, sprzęt, dochody, formalności

Pszemo89 05 Sty 2007 15:56 49791 72
Najlepsze odpowiedzi

Jak legalnie otworzyć dyskotekę na 200–300 osób, ile to kosztuje i jakie formalności oraz sprzęt są potrzebne?

Aby otworzyć legalną dyskotekę na 200–300 osób, trzeba zacząć od analizy rynku, biznesplanu, znalezienia lokalu i załatwienia formalności urzędowych, a dopiero potem kompletować sprzęt i personel [#3414068][#4639216] Forumowicze szacują, że start to co najmniej ok. 100 tys. zł, a lokal „na poziomie” może pochłonąć ok. 250 tys. zł; w większym klubie padały też wyceny 1–3 mln zł, z czego samo światło i nagłośnienie na dużą salę oceniano na 120–200 tys. zł, a wykończenie baru i boksów na kolejne dziesiątki tysięcy [#3409045][#3419678][#4639216][#6376463] Do formalności wymieniano ZAiKS, SANEPID, ppoż., koncesję na alkohol, rejestrację działalności, ubezpieczenie lokalu i pracowników oraz zatrudnienie DJ-a, barmanów, sprzątania i ochrony [#3409045][#3414068][#4639216] Ochrona licencjonowanej firmy miała kosztować mniej więcej 1000–2000 zł za noc w średniej wielkości lokalu, a część osób podkreślała, że przy takim biznesie najlepiej mieć sprawdzonych ludzi i profesjonalną ochronę [#4587168][#4589735] Jako rozsądny początek polecano najpierw organizować imprezy w wynajętej sali lub remizie, żeby sprawdzić rynek i zdobyć doświadczenie, zamiast od razu inwestować w pełny klub [#3411351][#3414175][#4587053] Nie padła wiarygodna odpowiedź na czysty dochód z jednej nocy; forumowicze podkreślali, że zależy on głównie od lokalizacji, frekwencji i kosztów stałych [#3414068][#4639216]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 3408756
    Pszemo89
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Chciałbym, abyście mi pomogli. Mam mianowicie taki problem. Chciałbym założyć dyskotekę taką na początek na 200-300 osób. Co trzeba zrobić aby taką dyskotekę założyc krok po kroku. Jakie będą tego koszty ? Jakie nagłośnienie wybrać i za ile ? Czy potrzebny będzie "zaiks" ?
    Prosiłbym o szczegółowe informacje o neonach stoboskopach mikserach wzmacniaczach jednym słowem o całym nagłośnieniu. Również informacje o wyposażeniu (meble). I najważniejsze jaki mogę mieć dochód na czysto poodliczeniu ochrony i barmanów/ek i kasjerów/ek za jedną noc przy bilecie 8zł.
    Byłbym wdzięczny za wszelkie informacje
  • REKLAMA
  • #2 3409045
    danielkk
    Poziom 31  
    Posty: 1812
    Pomógł: 155
    Ocena: 112
    ZAIKS będzie potrzebny na 100000%. Dziś nawet studniówki bez ZAIKSu nie da się zorganizować.

    Coś mi się osobiście wydaje, że na rozkręcenie interesu potrzebne będzie minimum 100 tys złotych ... ;/;/
  • #3 3409684
    goffer007
    Poziom 16  
    Posty: 139
    Pomógł: 12
    Ocena: 1
    Dziwne pytanie. Człowiek który nie wie jak rozkręcić taki interes nie powinien się za niego brać. Utopi tylko kupę kasy i nic z tego nie wyjdzie.

    Tak na początek to dobrze by było ustalić dokładnie jaki profil miała by mieć taka dyskoteka. Czy ma być to stodoła na wsi gdzieś pod lasem czy dobry modny klub w centrum dużego miasta dla lansujących się bananów. Różnica w kosztach początkowych jest dość znaczna :)

    No i pamiętaj że są regiony w Polsce gdzie jak nie wykupisz specjalnej koncesji a potem nie będziesz płacić specjalnego podatku możesz stracić np. palec. To trzeba uwzględnić w kosztach i do tego jakoś zaksięgować co powoduje dodatkowe koszty takich opłat specjalnych.
  • #4 3410635
    drakston
    Poziom 18  
    Posty: 409
    Pomógł: 4
    Ocena: 7
    Rzeczywiscie dziwne pytanie, najbardziej dziwne jest to, że człowiek chcac założyc klub/dyskoteke pyta sie o takie rzeczy na tym forum ?
  • REKLAMA
  • #5 3410769
    William Bonawentura
    Poziom 34  
    Posty: 2418
    Pomógł: 187
    Ocena: 611
    goffer007 napisał:
    Czy ma być to stodoła na wsi gdzieś pod lasem czy dobry modny klub w centrum dużego miasta dla lansujących się bananów. Różnica w kosztach początkowych jest dość znaczna :)


    Oj byś się zdziwił. Jedna z najlepszych dyskotek w jakiej byłem znajdował się w zapadłęj wsi w nowosądeckim. W sobotni wieczór było tam z tysiąc ludzi z których każdy zapłacił 15 wejściowego, dwudziestu barmanów, z pięćdziesiąt osób do ochrony którzy nawet pilnowali twoich rzeczy zostawionych na ręcznie malowanym stoliku w loży. Oczywiście nie zmienia to faktu, że we wsi obok była inna dyskoteka, usyfiona, z zaćpanymi małolatami, ale za darmo
  • #6 3411107
    siero
    Poziom 16  
    Posty: 270
    Pomógł: 5
    Ocena: 3
    Radze zwrocic uwage na to co pisal goffer007.. Te "podatki" teraz sa praktycznie wszedzie...... :/
  • REKLAMA
  • #7 3411351
    Ky$sio
    Poziom 17  
    Posty: 291
    Pomógł: 5
    Ocena: 5
    nieprzesadzajmy nie jest tak zle na poczatek mozna wynajmowac sale i krecic interes na lewo... bez zadnych zaiksów tyle ze taki interes tylko np na jeden sezon.. bo jak to ktos stwierdzil jezeli nie zalatwia nas panowie z bmw to panstwo.. xDDD
    pozdro!!
  • REKLAMA
  • #8 3411871
    matel001
    Poziom 20  
    Posty: 518
    Pomógł: 13
    Ocena: 8
    A jeżeli chodzi o zakładanie własnego interesu, to do tego trzeba mnieć umiejętności w prowadzeniu firmy a jak koledzy stwierdzili z Polskim prawem i podatkami, to nie jest najłatwiejsze zadanie.

    Ky$sio napisał:

    na poczatek mozna wynajmowac sale i krecic interes na lewo... bez zadnych zaiksów tyle ze taki interes tylko np na jeden sezon..


    Hm.. No i ja bym tak zaczął, schodź nie jest powiedziane że musi byc to interes na jeden sezon kumple, przez kilka wakacji urządzali dyskoteki w remizie i było jak najbardziej OK. Później niestety to się skończyło bo jednego wojsko dopadło, a drugi pojechał za zarobkiem za granicę.
  • #9 3412837
    maciek1221
    Poziom 18  
    Posty: 518
    Pomógł: 3
    Ocena: 24
    ja bym doradił zrobić to w następujący sposob:
    dorwałbym jakąś np: wieżę i do tego jakieś spoko mocne kolumny,jakąś remizę, jak by miała trzy pomieszczenia to tak: duża sala-tańce, najmniejsza-szatnia,średnia-bufet z %%%.Zbierasz 5 kumpli robicie zrzutę po około 140 zł i to przeznaczacie na alkochol,itp. robicie plakaty .Na 10000% wpadnie troche osób(własne doświadczenia)Potem już z wejściówek kupujecie różne rzeczy,a potem to już można zastanowić sie nad legalnym interesem.
    Co o czymś takim myślisz??
  • #10 3412887
    Ky$sio
    Poziom 17  
    Posty: 291
    Pomógł: 5
    Ocena: 5
    mysle ze na dluzsza mete niema sensu sie tak bawic bo jak bedzie dobrze szlo rozniesie sie o twoim np klubie i napewno sie ktos toba zainteresuje ;]
    pozdro!
  • #11 3413421
    Gilotyn@
    Poziom 30  
    Posty: 1640
    Pomógł: 94
    Ocena: 15
    dobra dyskoteka to taka
    1. kultura kultura i jeszcze raz kultura czyli duzo dobry ochroniarz co będa tam panować
    2. dobry sprzet DJ i światło
    3. miejsce do spoczynku jakiś bar bufet

    i to tyle i na bank beda ludzie. Powiem tak u nas są dwie dyskoteki jedna na 300 osób syf raczej nonstop się tłuka chamstwo zero kultury osobiście nie jezdzę tam bo i po co. Jest jeszcze jedna w sumie to samo tylko że większa. Te dwie dyskoteki są oddalone od mojej miejscowosci o 20km. Tylko że my robimy tak robimy rzute na dwa autobusy po 10zł ( na osobe w dwie strony taki bilet za transport)zbieram ludzi i jedziemy na dyskoteke co jest o 60km dalej od naszej miejscowosci. Tam jest kultura dobra nuta i wszystko jest ok ( dyskoteka jest na 2500 ludzi)
  • #12 3414068
    _someone_
    Poziom 16  
    Posty: 188
    Pomógł: 17
    Ocena: 6
    No to zacznijmy od tego, że naleząłoby przeczzytać prosty podręcznik do przedsiebiorczości np. taki dla liceum. Tam jest wszystko krok po kroku opisane jak sie rejestrować, co zakładać, gdzie trzeba iść i ile to mniej więcej kosztuje takie załatwienie formalności urzędowych. Oczywiście piszę o legalnym interesie.

    Zakładając dyskotekę to musisz koniecznie przeprowadzić analizę rynku, a plega to na tym, że sprawdzasz jakie jest zapotrzebowanie na Twoje usługi, kto jest potencjalnym klientem, jaka jest konkurencja itp.

    Potem należy się zastanowić, co tak właściewie możesz zaoferować co przyciągnie do Twojej dyskoteki ludzi.

    Trzeba się zastanowić ile możesz w to wszystko włożyc kasy i na co Cię stać.
    Następnie przygotowujemy biznasplan, czyli taki spis co gdzie i jak. Załatwiamy formalności urzędowe, lokal, sprzęt, resztę wyposarzenia.

    Kiedy masz już to wszystko to można zaczynać.

    Załatwiasz Dj, ochrone, obsługe baru( o ile plan przewiduje cos takiego) itd.

    Na początek dobrze jest zrobić dobrą reklamę i pare darmowych lub prawiedarmowych dyskotek dla zaprezentowania i zachęcenia ludzi do korzystania z usług Twojego interesu.

    itp. itd pozatym tym ważny jest plan finansowy, bo jeśli go dobrze wykonasz od razu bedziesz wiedział czy gra jest warta świeczki i czy bedziesz zarabiał na tym kokosy, czy jeździł po dyskotece ze szmatą po podlodze...(delikatnie mówiąc):)

    Mam nadzieję że Ci sięte nformacje choć troche przydadzą, narazie nic o sprzecie, bo najpierw trzeba sie nad innymi rzeczami zastanowic. Jesli bedziesz chciał info o sprzęcie, to napewno Ci ktoś coś napisze.

    Pozdrawiam
  • #13 3414074
    mlody_elektronik
    Poziom 27  
    Posty: 1183
    Pomógł: 28
    Ocena: 17
    najwiekszy protector w polsce jest niedaleko mnie. Tam sa 3 sale techno, dance, lata 80-90te. Ogolenie do calej dyskoteki wejdzie ok 1500ludzi. Lokal super. Czysto super udzadzone. Naglosnienie polaudio 2x10KW na techno 2x3KW dance i 2x2KW lata. Wchodzi sie to czysciutko i ogarniete. Bawi sie duzo osob. Ok godziny 24 tojuz jest wedzie wszystkiego pelno. Potluczone butelki. Smieci itp.

    Ludzie zjezdzaja sie z okolic tj z promienia 100Km.
    Wszyscy sie bawia do godz 2giej. POzniej zaczyna sie chamówa. KAzdy chce kazdego bic i konczy sie ze pozniej lezy kilakacie-kilkadizesiat pobitych osob na sniegu na parkingu.

    A dyskoteka dalej trwa.

    I to jest jedna z lepszych dyskotek w polsce.

    Jeszcze dlugo potrwa aby ludzie w polsce bawili sie jak w amsterdamie czy climaxie gdzie wczodzi 40tys ludzi i jest spokoj.

    Wiec jak chcesz zaczac taka dyskoteke gdzie bedize cie stac na oplacanie Panów w czrnych garniakach to musisz wydacok 1-3Mln zlotych. Samo oswietlenie na jedna sale to ok 300kzl. A gdzie mebelki, uzdzadzenie pomieszczen, i wogole sama sala...
  • #14 3414175
    Prusinho
    Poziom 12  
    Posty: 68
    Pomógł: 1
    A więc tak... Jeżeli tak bardzo chcesz zacząć od legalnego biznesu to bez "wtyków" nie masz oc zaczynać... Na twoim miejscu zacząłbym od takich imprez organizowanych w remizach strażackich i tego typu budynkach... Pierwszą imprezę robisz półdarmową czyli tzw. "DAR OD SERCA" ile kto wrzuci za tyle wbija... Na impreze wchodzą różni ludzie obczajasz tych przypakowanych... ZAgadujesz do nich czy mają pracę jeśli nie czy niechcieliby robić na ochronie... I zatrudniasz na czarno stawka tam 5zł za godzinę... Z czasem wynajmujesz gdzieś większą salkę na imprezy zwiększasz ceny biletów kupujesz osprzetowanie itp i rozwijasz się... Z czasem legalizujesz interes zatrudniasz barmanów itp... O panów z czarnych BeMeK nie musisz się bać chyba, że na prawdę zajdziesz im za skórę... (np. wyrzucając dealerów z klubu itp...). Mimo iż wydaje się to proste założenie takiego jlubu to jednak nie poleciłbym... A co do komentarzy typu że na wsiach są sam zadymy się nie zgodzę, ponieważ ENERGY 2K też znajduje się na wsi i tam jest kulturka...
  • #15 3414439
    mlody_elektronik
    Poziom 27  
    Posty: 1183
    Pomógł: 28
    Ocena: 17
    Prusinho napisał:
    O panów z czarnych BeMeK nie musisz się bać chyba, że na prawdę zajdziesz im za skórę... (np. wyrzucając dealerów z klubu itp...).


    Hahaha myslisz ze to tylko jedni sprzedaja ?? Panowie przyjda "zaproponuja" ze ich dealerzy maja byc i tyle. Za jakis czas przyjda inni i tez "zaproponuja" swoje uslugi i tak sie rodzi konflikt jedni i drudzy chca byc sami i miec rynek dla siebie i zaczyna sie wojna...

    Widomo ze chodzi o dealerów "piwa" :D
  • #16 3414552
    goffer007
    Poziom 16  
    Posty: 139
    Pomógł: 12
    Ocena: 1
    Co do tego że ludzie w Polsce nie potrafią się bawić a gdzie indziej jest kulturka to się nie zgodzę. Mieszkam w Wawie i jest tu pełno klubów w których jedyne co ci grozi to, to że jakiś pan cię złapie za pośladek. Są też mordownie taki jak quo vadis w pałacu kultury gdzie oberwać po masce nie trudno. W Anglii na zadupiu trafiłem do takiego klubu że od razu chcieli mnie bić tylko dlatego że nie miałem tak zapyziałej mordy jak reszta w środku.

    Dobre kluby od mordowni różni jedna podstawowa rzecz, to że do dobrego klubu nie każdy może wejść, tak jest na całym świecie wszędzie się trafiają tłuczki co potrafią się tylko naćpać i awanturować. I tu podstawowa uwaga, selekcje na wejściu muszą przeprowadzać inteligentne, znające się na rzeczy i kulturalne osoby. Zbieranina przypadkowych osób przepuści przez bramkę wielu debili a przy okazji obrazi wielu ludzi (co niestety obserwuje się w Polsce).

    I rzecz najważniejsza, to właściciel odpowiada za to co się dzieje na terenie lokalu i za to co głupiego może wykręcić jego ochrona. Jak ochroniarz kogoś pobije to właściciel będzie za to odpowiadać prawie w takim samym stopniu jak ten ochroniarz. Więc lepiej albo zatrudnić swoich znajomych którym się ufa albo wynająć profesjonalną firmę która się specjalizuje w ochronie tego typu lokali (pod żadnym pozorem firmy co ubiera pracowników w czarne sweterki i bojówki bo oni potrafią być naprawdę bardzo nieodpowiedzialni).

    Co do nie wchodzenia w drogę dilerom to nie wiem czy to jest dobry pomysł. Od tego się wszystko zaczyna. Wielu nie pojawia się z przypadku. W nowych lokalach często obserwuje się proces zmiękczania właściciela. Zaczyna się od dilerów a kończy na praktycznym przejęciu lokalu przez różnych dziwnych panów a właściciel zostaje już tylko właścicielem z nazwy.
  • #17 3414716
    Ky$sio
    Poziom 17  
    Posty: 291
    Pomógł: 5
    Ocena: 5
    nie tylko ci od dilu moga sie wtracic ... rynek cie zniszczy wieksze kluby nieszcza slabsze nierozumiem tekstu o tym ze faceci z bmw sa niegrozni dopuki niewchodzi im sie w droge np czy mozna nazwac wchodzeniem w droge kiedy ktos ci oferuje za spokuj stawke 50% twoich dochodów? pozatym bylem swiadkiem gdzie trzykrotnie podpalano klub bo tworzyl konkurencje dla klubu 70km dalej.. kto pójdzie za 5zl/h na ochrone? jakos niechce mi sie w to wierzyc chyba ze byle ciote z podsklepu wezmiesz ... a z takimi niewiadomo wrazie zadymy niedosc ze nieutrzyma spokoju to jeszcze cie okradnie..
    pozdro!!
  • #18 3419678
    !katun!
    Poziom 22  
    Posty: 663
    Pomógł: 19
    Ocena: 31
    Pragnę jedynie dodać że liczy się rownież lokalizacja (choć myślę że to już jest załatwione). Bo na wsi nie przyjdzie ci 1000osób :)
    Jakbyś chciał mieć wszystko na poziomie - naprawdę ładnie zrobione, to 100 000 to Ci pójdzie na sam sprzęt (oświetlenie i nagłośnienie) licząc że nie jest to duży klub. Teraz Bar, Boxy, wykończenie kolejne 100tys. Kończąc na założeniu działalności gospodarczej, elewacji, reklamy itd. To jakieś 250tys. Oczywiście ja tu wyceniam tak o z głowy i za tą cene szło by to zrobić na poziomie- a myślę że to się liczy.
    Reasumując- za 10000 dyskoteki nie zrobisz.
  • #19 3420658
    gekonbass
    Poziom 19  
    Posty: 302
    Pomógł: 7
    Ocena: 8
    o tak... w polsce bawic potrafi sie 20 na 100 kowalskich... dziwie sie jeszcze że nie powołano do życia ligi wrestlerów, choć wchodzić na błyske bez klamki to ryzyko, że ćpunki zrobia ci z ryja stepy mongolskie...

    co do opłacalności tego dyskotekowego młynka... sprawa jest prosta jak nie powiem co...

    jest kilka przyczyn utrudniania nowego biznesu...
    1.aspekt oligarchiczno-państwowy... musisz płacić harcza w postaci podatków i opłat, zezwoleń i już się nie chce nic robić... jednak jak przeskoczysz taki próg przychodzi następny aspekt...
    2.pokonać konkurencje albo raczej mieć szczeście żeby konkurencja ciebie nie pokonała i to drogami niezbyt gentlemańskimi (w okolicach mojego miasta działały dwie dyskoteki i obydwie poszły z dymem:)
    3. opłata za niepołamane nogi i nie pobite zapasy alkoholu... naturalnie skuteczność 100%

    tak więc kto jest winien takiej sytuacji w polsce???? debilny elektorat wybierający debili, chamskie elity biznesu żerujące na ludzkim nieszczęściu i wyzysku??? czy może szaraczki które nic nie widzą poza końcem swojej kiełbasy...
    naturalnie pralka zsrr zrobiła coś genialnego... NKWD wybiła całą inteligencje i ludzi z zasadami, następnie 50lat komuny i nie ma podstaw żeby choć przez 5min było normalnie... bo patologia jest tak oczywista jak powietrze którym oddychamy więc masy go bronią...
  • #20 3460422
    matel001
    Poziom 20  
    Posty: 518
    Pomógł: 13
    Ocena: 8
    Z dilerami to na wsi nie ma żadnego kłopotu po tam ich po prostu nie ma. Dlaczego? Bo w na wsi każdy każdego zna i zaraz by ktoś poznał że to ktoś obcy, a jak ktoś zaczął by brać to w następną niedziele po sumie wszystkie babcie by o tym gadały :-). I najważniejsze, na wsi ludzie mają za mało pieniędzy żeby się szprycować dragami. Taki problem może pojawić się w klubach w mieście, tylko jak w mieście prowadzić taki interes na nielegalu??
  • #21 3460785
    hki
    Poziom 20  
    Posty: 480
    Pomógł: 6
    Ocena: 7
    ee.. dragi teraz tanie.. nawet tansze od alko.. nie zachwalam cpania ale utrzymanie porzadku wsrod nacpanych jest prostrze niz wsrod pijanych..
  • #22 3460963
    matel001
    Poziom 20  
    Posty: 518
    Pomógł: 13
    Ocena: 8
    hki napisał:
    ee.. dragi teraz tanie.. nawet tansze od alko.. nie zachwalam cpania ale utrzymanie porzadku wsrod nacpanych jest prostrze niz wsrod pijanych..


    No nie wiem czy jest łatwiejsze. A pozatym jak Ci blacharnia wpadnie i złapie paru gości z dragami to będzie troche przewalone:cry::cry:
  • #23 3461070
    hki
    Poziom 20  
    Posty: 480
    Pomógł: 6
    Ocena: 7
    cos za cos.. ale zauwaz ze w klubach gdzie 99% osob jest nacpanych jest dwoch ochroniarzy na bramce i jest spokoj.. na dyskotece pod lasem potrzeba ich conajmniej 10x wiecej.. a kazdy ochronizaz to ok 100 za noc..

    nie zmienia to faktu, ze uzerac sie z menelami zawsze trzeba ;p



    "tylko jak w mieście prowadzić taki interes na nielegalu??"

    znam spelune ktora kilka lat bez pozwolenia dziala i to jedna z wiekszych ;]
  • #24 3461145
    matel001
    Poziom 20  
    Posty: 518
    Pomógł: 13
    Ocena: 8
    hki napisał:
    znam spelune ktora kilka lat bez pozwolenia dziala i to jedna z wiekszych ;]


    A gdzie ona jest? tzn. w garażu:D:D starej hali?
  • #25 3461179
    hki
    Poziom 20  
    Posty: 480
    Pomógł: 6
    Ocena: 7
    uwierz mi, ze bylbys bardzo zdziwiony ;] ale wole nie ujawniac publicznie tego typu informacji..

    tzn obecnie juz zamkneli.. ale zeby nie sklamac 5-7 lat to funkcjonowalo..;]
  • #26 3461496
    goffer007
    Poziom 16  
    Posty: 139
    Pomógł: 12
    Ocena: 1
    matel001 napisał:
    Z dilerami to na wsi nie ma żadnego kłopotu po tam ich po prostu nie ma. Dlaczego? Bo w na wsi każdy każdego zna i zaraz by ktoś poznał że to ktoś obcy, a jak ktoś zaczął by brać to w następną niedziele po sumie wszystkie babcie by o tym gadały :-). I najważniejsze, na wsi ludzie mają za mało pieniędzy żeby się szprycować dragami. Taki problem może pojawić się w klubach w mieście, tylko jak w mieście prowadzić taki interes na nielegalu??



    To chyba na wsi ostatnio nie byłeś. Tam wszyscy równo ćpają jakieś dropsy za 5zł, nie wiadomo co to jest ale biorą. Rżną się (bo inaczej się tego nie da nazwać) potem gdzie popadnie i z kim popadnie. W niedzielę wszyscy grzecznie do kościółka. Rodzice nic nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć. Tak to wygląda.
  • #27 3461609
    hki
    Poziom 20  
    Posty: 480
    Pomógł: 6
    Ocena: 7
    te dropsy za 5 zł to w ogole hardkor jest.. niby ecstazty powinno byc zmdma ktore kosztuje ok 20zł ( na jedna tabletke) skoro u nas dropsy po 5 zł to sami sobie odpowiedzcie z czego one sa ;]
  • #28 3461986
    matel001
    Poziom 20  
    Posty: 518
    Pomógł: 13
    Ocena: 8
    goffer007 napisał:
    matel001 napisał:
    Z dilerami to na wsi nie ma żadnego kłopotu po tam ich po prostu nie ma. Dlaczego? Bo w na wsi każdy każdego zna i zaraz by ktoś poznał że to ktoś obcy, a jak ktoś zaczął by brać to w następną niedziele po sumie wszystkie babcie by o tym gadały :-). I najważniejsze, na wsi ludzie mają za mało pieniędzy żeby się szprycować dragami. Taki problem może pojawić się w klubach w mieście, tylko jak w mieście prowadzić taki interes na nielegalu??



    To chyba na wsi ostatnio nie byłeś. Tam wszyscy równo ćpają jakieś dropsy za 5zł, nie wiadomo co to jest ale biorą. Rżną się (bo inaczej się tego nie da nazwać) potem gdzie popadnie i z kim popadnie. W niedzielę wszyscy grzecznie do kościółka. Rodzice nic nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć. Tak to wygląda.


    A to być może u moich Babci na wsi to jakiś wyjątek jest:D:D. No ale cóż bez powodu to Podkarpacia nie nazywają Polską C:D:D
  • #29 4582534
    sajrusek
    Poziom 11  
    Posty: 6
    Czytałem cały topic z zaciekawieniem i nie powiem dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy, więc temat raczej nie jest głupi. Sam zastanawiam się na otwarciem dyskoteki, a jedynie co mnie męczy to właśnie panowie z bmw, o których dużo ludzi tutaj wspomniało.

    Powiedzcie mi jak to z nimi dokładnie jest. Licencjonowana ochrona nie załatwi sprawy? Czy jak będą chcieli to no i tak wejdą i wyłudzą haracz?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • #30 4583580
    _eddie_
    Poziom 33  
    Posty: 2440
    Pomógł: 123
    Ocena: 107
    Przedewszystkim to panowie z bmw postawia tam swoich "ochroniarzy". Placi sie jednym, to oni stawiaja tam tez dilusow czy swoje panienki za zlotowki... Placi sie ale ma sie sw. spokoj bo inni nam juz w droge nie wejda a i sami beda dbac o klub bo jak plajtnie to sami zostana bez ze tak powiem zrodla dochodu ;) .

Podsumowanie tematu

✨ Założenie dyskoteki na 200-300 osób wymaga dokładnego przygotowania formalnego, finansowego i organizacyjnego. Konieczne jest uzyskanie licznych zezwoleń, w tym koncesji na sprzedaż alkoholu, zgód SANEPID-u, ppoż, elektrycznych oraz rejestracja działalności gospodarczej. Obowiązkowe jest także opłacanie ZAIKS-u za odtwarzanie muzyki. Koszty początkowe na sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy na poziomie profesjonalnym mogą wynieść około 100 tys. zł, a wyposażenie lokalu, meble, bar i wykończenie kolejne 100-150 tys. zł, co łącznie daje około 250 tys. zł lub więcej. Możliwe jest wynajmowanie sali na początek, jednak jest to rozwiązanie krótkoterminowe i nielegalne bez odpowiednich zezwoleń.

Nagłośnienie powinno obejmować mocne kolumny i wzmacniacze, a oświetlenie – neony i stroboskopy. W dyskotekach na większą skalę stosuje się systemy nagłośnieniowe o mocy od kilku do kilkunastu kW, np. Polaudio 2x10 kW. Ważna jest także profesjonalna obsługa: DJ, barmani, ochrona licencjonowana, selekcjonerzy. Ochrona powinna być licencjonowana, zdolna do interwencji i współpracy z policją, jednak ryzyko konfliktów z nieformalnymi grupami (tzw. "panowie z BMW") i wyłudzeń haraczy pozostaje realne.

Dochody zależą od frekwencji i ceny biletu (np. 8 zł), ale trzeba uwzględnić koszty ochrony, personelu i podatków. Lokalizacja ma kluczowe znaczenie dla sukcesu – w mieście jest większy potencjał klientów niż na wsi. W Polsce rynek dyskotekowy jest trudny ze względu na wysokie podatki, biurokrację, konkurencję i zagrożenia ze strony nieformalnych grup. Możliwe jest pozyskanie dofinansowania z Unii Europejskiej na rozwój mikroprzedsiębiorstw, ale wymaga to spełnienia określonych warunków i przygotowania biznesplanu.

Podsumowując, założenie dyskoteki to złożony proces obejmujący analizę rynku, przygotowanie biznesplanu, zgromadzenie kapitału, załatwienie formalności, zakup i instalację profesjonalnego sprzętu nagłośnieniowego i oświetleniowego, zatrudnienie wykwalifikowanego personelu oraz zapewnienie bezpieczeństwa i kultury zabawy.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA