Zaczeło sie od tego ze przyjechałem na parking i po ok.4 godz chcałem odpalic i nie mogłem w końcu odpaliłem ale za każdym razem jak ściągałem nogę z gazu to gasł dojechałem jakos do domu na drugi dzien wszysto dobrze jak niby nic sie nie stało,po tygodniu jazdy znowu to samo rano nie mogłem odpalic i jakos odpaliłem pojechałem do Serwisu stwierdzono ze to pompa wymieniłem pompe po wymianie pompy znowy to samo spatki obrotow i gasniecie silnika i i nie mozna odpalic .Dzisaj zaoserwowałem ze jak zaczyna gasnac to nagle wskazowka paliwa zaczyna opadac do zera i gasnie co moze byc przyczyna ,powiedzano mi ze pompa wymieniłem a jest to samo co było.Jeszcze dodam ze jak nie moge odpalic i przekrecam stacyje to słychac jakies zgrzytanie i trzaski w okolicy skrzynki z bespiecznikami w silniku.